IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stacja kolejowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Stacja kolejowa   08.11.14 15:07

Budynek stacji zbudowany z czerwonej cegły, mieści sporą poczekalnię dla podróżników, dwie kasy z biletami oraz tablicę informacyjną. Budynek został zbudowany tak, aby obie trakcje kolejowe razem z peronami były ukryte przed deszczem, toteż długi i wysoki budynek posiada przeszklony po części dach. Między peronami poruszać się można wysokimi, ustawionymi wysoko ponad linie wysokiego napięcia mostami. Oczywiście na te przejścia da się wejść poprzez schody zbudowane z kamienia tak, aby nie zabierać miejsca pod nimi i stawione w spiralę. Przed stacją zaś znajduje się ogromny plac z fontanną. Jest on wyłożony kamiennymi płytami i ma wielkość boiska do siatkówki. Fontanna zaś jest prosta, ustawiona na planie koła z kilkoma dodatkami "plującymi" wodą. Pewna część stacji ustawiona na tyłach stanowi ładownia towarów, na której pracuje cały tłum pracowników z okolicy. Widać tam też mały dźwig i parę zbiorników z wodą dla pracujących.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   21.11.14 18:46

Teitoku nie zdążył nawet odejść od tablicy kiedy zaczepił go jakiś facet proponując pomoc w zadaniu. Długowłosy chłopaczyna zmierzył go ponurym spojrzeniem. Jak można być tak bezpośrednim przy zagadnięciu do jakiejś obcej osoby? Widać Sael - jak się przedstawił - był jedną z tych wesołkowatych i spontanicznych osobników, którzy tacy już po prostu są.
- Jak chcesz, jak jest napisane w ogłoszeniu misja jest dostępna dla kilku osób. - odpowiedział zupełnie obojętnie, ale trzeba było się przedstawić. Kultura wymagała, aby to uczynić kiedy ktoś ci się przedstawi.   - Ja jestem Teitoku - zrobił więc to uznając, że imię w zupełności wystarczy. Potem ruszył ku stacji niezależnie czy nowy znajomy podążył z nim czy też nie.
***
Pociąg dotarł na stację w Clover. Młody Kakine podniósł się kiedy pojazd zaczął zwalniać mając jeszcze dobry kilometr do miejsca przeznaczenia. Przerzucił torbę wypchaną kilkoma najpotrzebniejszymi drobiazgami przez ramie, to samo uczynił ze swoimi skrzypcami. Zabrawszy już wszystko podszedł do drzwi wyjściowych z pociągu, aby wyjść na peron kiedy te tylko się otworzą.
- Witam ponownie Clover. - rzucił znów do siebie witając się z miasteczkiem jak tylko postawił stopę na bruku. Dawno tutaj nie był, ale mimo to niewiele się zmieniło. Ciekawe czy faktycznie uda mu się czegokolwiek dowiedzieć o siostrzyczce w tym miejscu? Nie sposób odgadnąć. Wyciągnął z kieszeni dość pomiętą w tej chwili kartkę z ogłoszeniem. "Na stacji Clover, mało dokładna informacja..." - stwierdził w myślach najpierw po raz kolejny odczytując informacje z kartki, a potem rozglądając się po dworcu. W następnej chwili ruszył w jednym z kierunków. Nie był pewny czy to była właściwa droga, ale uznał, że najprędzej zleceniodawce czy tam jakiegoś informatora odnośnie misji znajdzie w pobliżu kas i sklepików, w końcu tam zbierało się najwięcej ludzi. Z tym przekonaniem ruszył właśnie w tamtym kierunku licząc, że owy osobnik w jakiś sposób będzie wyróżniał się z tłumu.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   21.11.14 21:45

Chłopak odpowiedział na słowa chłopaka miłym uśmiechem. Przez resztę drogi młodzieniec nic się nie odzywał, jedynie myślał. Zastanawiało go to kim jest chłopak. W końcu nic o nim nie wiedział. Cała ta podróż była wycieczką w nieznane. Po obserwacji chłopak stwierdził, że jego nowy towarzysz musi być muzykiem. Zastanawiało go jednak czy to na muzyce oparta jest jego magia. Kiedy dojechali na miejsce usłyszał od Teitoku zdanie dotyczące powrotnego spotkania z Clover. Wychodząc z pociągu włożył ręce do kieszeni i ziewając rzekł spokojnie:
-To kogo szukamy panie prezesie?
Z jego ust nie znikał uśmiech.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   22.11.14 0:50

Na stacji jak zwykle była cała masa ludzi i ciężko było nie tylko dostrzec kogokolwiek, ale w ogóle przedostać się przez tę ciżbę. Tradycyjnie największe tłumy były w poczekalni i okolicy wejść na perony i do sali z kasami biletowymi. Mimo tego obu panom udało się względnie bezproblemowo do niej przedostać.
Sala ta była bardzo duża i bogato zdobiona. Posadzka wyłożona była marmurem w ekstrawaganckie wzory, a sufit wymalowany był freskami, z których spoglądały różnego rodzaju bestie. W miejscu gdzie ściany łączyły się z sufitem ułożono złote płytki. Widać było, że ktoś nie szczędził pieniędzy na dekoracje.
Na wprost wejścia znajdowały się kasy przed, którymi stały długie kolejki. Po bokach znajdowały się niewielkie stoiska kupieckie. Również one cieszyły się sporym zainteresowaniem, za wyjątkiem jednego. Znajdowało się ono w wydawało by się najlepszej lokalizacji bo w połowie sali, tak, że każdy musiał koło niego przejść. Było ono pięknie wystrojone, lecz tak jak klientów, nie było widać na nim żadnych towarów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   22.11.14 5:46

- To do mnie? - Tei uniósł brew. Do tej pory różnie go nazywano, naprawdę różnie, ale panie prezesie? To był pierwszy raz kiedy ktoś odniósł się do niego w taki sposób. Ale tylko wzruszył ramionami, właściwie było mu obojętne jak ktoś się do niego zwraca tak długo jak w ten sposób mu nie ubliży. - Dobre pytanie, pewnie przekonam-y się kiedy go zobaczymy. - stwierdził nawet nie odwracając się do towarzysza i ruszył.
Sama stacja nie robiła na nim wielkiego wrażenia. Bywał już tu i to wielokrotnie więc pamiętał jak wyglądało to miejsce, przynajmniej mniej więcej. A nawet jeśli byłby tutaj po raz pierwszy to zapewne i tak to wszystko nie zajęłoby jego uwagi. W końcu nie był jakimś zapaleńcem jeśli o architekturę czy dekorację wnętrz chodzi, ani nie po to tu się zjawił, żeby podziwiać piękno tego miejsca. Szedł mijając ludzi nie zwracając większej uwagi na przypadkowych przechodniów, ani tym bardziej na dekoracje. Chciał znaleźć osobę, która powie mu coś więcej na temat wygniecionego ogłoszenia w jego kieszeni.
- Może tu? - spytał raczej siebie niż Seal'a. Nie wskazywał na puste acz ładne stoisko, ale też pewnie nie musiał bo ten drugi również najprawdopodobniej dostrzegł jego inność w porównaniu do pozostałych straganów do których pchały się masy ludzi. Ruszył więc prosto do miejsca nie cieszącego się żadnym zainteresowaniem licząc, że jest to dokładnie to o czym myśli. Dostawszy się na miejsce po prostu wyciągnął sfatygowany kawałek papieru i po prostu zapytał:
- Dobrze trafiłem?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   22.11.14 21:28

Sael uśmiechnął się i rzekł:
-Nie stary, do mojego wyimaginowanego przyjaciela.. Oczywiście, że do ciebie! Haha!
Chłopak był w naprawdę dobrym humorze i jak na razie nic nie zanosiło się na to, aby ktokolwiek, bądź cokolwiek mu go popsuło. Idąc za towarzyszem z rękami w kieszeniach rozglądał się to tu to tam, zachwycając się tutejsza architekturą. Co jak co, ale Sael bywał bardzo wrażliwy na sztukę- No bo w końcu piękna kobieta to też sztuka czyż nie? Idealne proporcje... Kształtne krągłości. Och żyć nie umierać! W pewnym momencie chłopak tak się rozmarzył, że nawet zaczął się lekko podśmiechiwać co spowodowało, że parę przypadkowych osób spojrzało na niego spode łba. Podążając za przyjacielem podszedł do stoiska, które wyglądało inaczej od innych. Stając lekko z tyłu czekał na rozwój wydarzeń, w międzyczasie przyglądając się przedmiotom w sklepie.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   22.11.14 23:14

Gdy magowie podeszli do samotnego stolika ruch na dworcu jakby zamarł i wszyscy zaczęli się im intensywnie przyglądać z nieskrywanym zaciekawieniem, a w niektórych spojrzeniach dostrzec można było strach, współczucie i nadzieję.
- Dzień dobry. Tak zazwyczaj należy rozpoczynać rozmowę. To po pierwsze. Po drugie wypadałoby przynieść mniej zniszczoną kartkę, jeżeli jest się aż tak oszczędnym w słowa. - powiedział mało uprzejmie siwy staruszek ubrany na czarno biorąc ostrożnie kartkę papieru.
- Tak to tutaj. Tak jak było napisane w ogłoszeniu od jakiegoś czasu znikają młodzi ludzie. Wraz z córką burmistrza będzie już tego około 10 osób. Ponieważ wcześniej byli to głownie biedacy chodzący do lasu po chrust i inne takie nikt się tym zbytnio nie przejmował. Oczywiście wysyłaliśmy wyprawy by przeszukały las, lecz nie zauważyliśmy nic podejrzanego. Dlatego zgłosiliśmy się do magów. Waszym zadaniem jest udać się do Lasu Wass, znaleźć córkę burmistrza i sprowadzić do domu. Oczywiście powinniście też sprowadzić pozostałych i zadbać by coś takiego więcej się nie powtórzyło. - powiedział to wszystko spokojnym beznamiętnym typowo urzędniczym tonem [b]- Jeszcze jakieś pytania?[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   23.11.14 12:10

Młody Kakine dostając wykład na temat tego jak należałoby się zachować uniósł jedynie lekko ręce wzruszając ramionami z miną mówiącą "Shit happens" i tyle. Nie odezwał się po prostu stał i czekał patrząc mężczyźnie w oczy. W końcu to ten drugi powinien się raczej starać, aby nie stracić potencjalnego wykonawcy zadania. Tym bardziej, że z wiadomości na ogłoszeniu wynikało, że sprawa zaczyna robić się naprawdę poważna. I tak się stało, po chwili zaczął opowiadać o tym jak w pobliskim lesie znikają młodzi ludzie. Chociaż nie, nie powiedział jak się to dzieje, ani w ogóle niczego konkretnego nie powiedział poza tym, że ludzie znikają, a jedną z nich była córka burmistrza.
- No dobrze... - zaczął Teitoku kiedy urzędniczyna skończył swoją kwestię. Miał kilka pytań, ale z tego co do tej pory zrozumiał i tak pewnie niczego konkretnego by się nie dowiedział, dlatego postanowił zapytać tylko o jedną rzecz. - Załóżmy taką sytuację: Odnajdziemy źródło problemu. Wyeliminujemy je, ale jeśli chodzi o sprowadzenie córeczki burmistrza to niestety będzie niemożliwe. Co wtedy? Dostaniemy obiecaną nagrodę? Nawet jeśli na przykład sprowadzimy pozostałych zaginionych? - zadał najistotniejsze dla niego pytania i jeśli tylko otrzyma na nie odpowiedź będzie gotów. Gotów wyruszyć na misję i niczym bohater z powieści rozwiązać wielki problem rodzinnego miasta, albo rzucić tą misję w cholerę...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   23.11.14 13:49

Sael'a średnio obchodziło co mówił ów starszy jegomość. Bardziej skupiony był na rozglądaniu się po sklepie. Nie zawsze w końcu ma się okazję pozwiedzać takie miejsca. Kątem ucha jednak usłyszał to i owo, a konkretnie wyjaśnienie celu misji. Prostując się spojrzał na swojego towarzysza, a następnie na dziadka, by za chwilę znów powrócić wzrokiem na wypowiadającego się Teitoku. Las... To może być dosyć ciekawe zadanie. Ciekawe czy spotkam tam kogoś kto podoła moim wymaganiom... Swoją drogą Tei także mógłby się nadać.. No i jestem cholernie ciekawy jak wygląda ta córka burmistrza... Zastanawiam się czy jest ładna... Ha! Może wpadnę jej w oko?
Sael znów się rozmarzył.. Po wysłuchaniu dalszych informacji zebrał się raz z nakama, a przed wyjściem uśmiechnął się do burmistrza i unosząc rękę w geście pożegnania rzekł:
-Niech Pan się nie łamie. Na pewno damy sobie radę. Bye-Bye!
Po tych słowach z uśmiechem na twarzy i rękoma w kieszeniach ruszył za Tei'em.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   23.11.14 14:20

- Oczywiście, że dostaniecie nagrodę, ale proszę nie liczyć wtedy na jakieś specjalny entuzjazm ze strony włodarza naszego miasta. - odpowiedział staruszek zupełnie pozbywając się uprzejmości z głosu. Młodzi magowie ewidentnie nie przypadli mu do gustu.
Gdy Teitoku wraz z Sael'em ruszyli ku wyjściu z dworca nie musieli się już przepychać pomiędzy pozostałymi podróżnymi. Wszyscy ustępowali im miejsca, co musiało świadczyć o tym, że sprawa zaginięć była naprawdę istotnym problemem i wzbudzała w mieszkańcach miasta niemały strach.

________________________________________________________________________
Możecie zrobić tutaj szybkie zt i przenieść się do Zagajnika Tytanów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   23.11.14 14:35

Sael szedł cały czas z uśmiechem. Patrząc na towarzysza rzekł:
-Będzie niezła zabawa co nie?
Nic nie mogło zepsuć jego nastawienia

z/t - wyjątkowo pierwszy napisałem. Teraz niech dalej pierwszy będzie Tei więc niech on zacznie w zagajniku ;)
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   23.11.14 19:15

- Jakby mi na tym zależało. - Stwierdził odwracając się plecami do informatora. Skoro będzie nagroda za rozwiązanie sprawy zaginięć to Teitoku nie miał już powodów do wahania się. Wsunął dłonie w kieszenie spodni, poruszył barkiem, żeby pasek od futerału lepiej ułożył się na ramieniu i zaczął powoli oddalać się od stoiska. Nie umknął jego uwadze fakt, że teraz ludzie zaczęli robić im miejsce kiedy dwójka magów ruszała zająć się sprawą. Zanotował ten fakt w pamięci nie będąc do końca pewnym co to może oznaczać. Czy faktycznie powodem było to co pierwsze przyszło mu na myśl i po prostu był to na tyle poważny problem, że nawet ludność robiła dla nich przejście. Cóż, wkrótce zapewne się okaże.
- Ja tam się nie obrażę, jeśli okaże się to prostą nudną misją. - odpowiedział bez entuzjazmu nawet nie fatygując się, żeby spojrzeć na towarzysza.

< z/t -> Zagajnik Tytanów >
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   19.03.15 16:41

Z lancą opartą o ramię, czyli niemal tak, jak zwykle, gdy miałam spotkać się z ludźmi, weszłam na stację kolejową. Szukałam ewentualnej osoby, która mogłaby wyglądać jak burmistrz. W momencie, gdy go lub ją znalazłam, spuszczam głowę tak, by cały ryjek przykryty był przez kapelusz. Pomimo tego i tak sporo widziałam, choć częściej kierowałam się słuchem. Zaraz potem też podchodzę do "zleceniodawcy" bez słowa i wręczam mu wcześniej przez niego wywieszone ogłoszenie...
Miałam nadzieję, że nie przerazi się moich szczurzych łapek albo pomyśli, że to tylko rodzaj... Broni?
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   19.03.15 18:04

Clover i Oshibana były popularnym węzłem kolejowym przez co cały dworzec wypełniony był ludźmi. I to wszelkiego typu. Od umorusanych mechaników, małych nicponi, poprzez zwykłych zmęczonych ludzi na eleganckich dostojnych damach i szlachcicach kończąc.
Znalezienie kogoś w tak wielobarwnym tłumie było trudne nawet jeśli wiedziało się kogo znaleźć. A znalezienie kogoś wiedząc, że jest burmistrzem, ale nie mając pojęcia jak wygląda, ani innych wiadomości na jego temat graniczyło z cudem i należało mieć wiele szczęścia.
Nasza bohaterka go jednak nie posiadała i nie była w stanie odnaleźć burmistrza. Zresztą czy burmistrz nawet mając takiego problemy rodzinne rzuciłby obowiązki włodarza miasta i wyczekiwał na dworcu na nie wiadomo co? Nie wiadomo. W każdym razie dziewczyna musiała wymyślić coś innego, by zacząć zlecenie na poważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   20.03.15 10:08

O zgrozo... Im więcej ludzi tym gorzej. Prawdę mówiąc, biorąc to zadanie nie pomyślałam o tym. Powinnam była wziąć inne, na odludziu.
No ale cóż, raz się żyje...
Zaczepiłam jednego z konduktorów z zapytaniem, czy może widział burmistrza. Jeżeli nie, pytałam kolejnych ludzi, aż do skutku. Ciągle miałam zakrytą twarz włosami i kapeluszem, miałam spuszczoną głowę, by nikt się nie przeraził. Głos brzmiał miło i ciepło, a w tłumie i tak nikt nie powinien zbyt szybko zauważyć moich rąk i stóp, a zwieszony prosto ogon wyglądał jak element płaszcza...
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   21.03.15 2:11

Tym razem naszej szczurkowatej bohaterce dopisało szczęście. Już za pierwszym podejściem otrzymała odpowiedź, że burmistrz znajduje się w ratuszu, ale jeżeli przybyła w sprawie zaginięć, to w głównym holu pod zegarem czeka jego wysłannik.
Szczęście dopisało jej też w kwestii wtapiania w tłum. Konduktor albo nic nie zauważył, albo był nawykły do dziwactw, albo coś innego. Jaka by prawda nie była nie przejął się odmiennością Beatrix, tak jak reszta podróżnych zbyt zajęta sobą, by zwrócić na nią uwagę.
Gdy dziewczyna dotarła do jeszcze bardziej zatłoczonego niż perony dworcowego holu, to natychmiast ujrzała wysłannika ratusza. Stał dokładnie pod zegarem i wygłądał tak jak w opisie pracownika kolei. Wysoki, chudy i przygarbiony jegomość w czarnym jak bezksiężycowa i bezgwiezdna noc polarna płaszczu. Spory orli nos i mętne nieruchome spojrzenie, które mimo wszystko sprawiało wrażenie świdrującego i wszechwidzącego. Ogólnie był jak cień. Każdy wiedział, że jest, każdy go widział, ale nikt nie zwracał na niego uwagi. Bardziej pasował na skrytobójcę aniżeli gryzipiórka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   25.03.15 19:40

Nic nie mówiąc, cały czas trzymając lancę w lewej ręce, opartą o ramię, podeszłam do "gryzipiórka". BEz słowa wysunęłam swą szczurzą łapką zerwane ogłoszenie. Miałam nadzieję, że uzna je albo za broń, albo dosyć dziwaczny krzyk mody.
- Ja w tej sprawie. Ponoć potrzebujecie maga, by rozwiązać zagadkę. - Odparłam spokojnie, cały czas trzymając głowę spuszczoną. Kryjąc się w płaszczu, włosach i pod kapeluszem musiałam wyglądać albo na skrytobójcę, albo na maga nielegalnej gildii, ale co mi tam. W takich chwilach jak ta niewiele obchodziło mnie zdanie ludzkości. Zdaje się, że szukali kogoś do załatwienia pewnej sprawy.
Pytanie brzmi, czy przyjmą do tej roboty taką osobę, jak ja?
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   26.03.15 22:16

Oczy mężczyzny nieznacznie się poruszyły gdy podeszła do niego myszowata. Nie wyrażały jednak czegokolwiek. Były puste i nie można było mieć nawet pewności czy spojrzał na nią czy był to tylko zwykły odruch. Wyciągnął jednak rękę i odebrał od dziewczyny kartę z wypisanym zleceniem. I znowu szybki ruch oczu, a potem odwrócił się dając Beatrix nieznacznym gestem, że ma podążać za nim. Skierował się w stronę drzwi z wywieszką "Tylko dla personelu. Nieupoważnionym wstęp wzbroniony." i bezceremonialnie przez nie przeszedł. Za drzwiami był długi, pusty, sterylny korytarz, którego ściany podziurawione były gęsto drzwiami.
- Witam Szczurzą Pannę w naszych pięknych miastach. Bardzo panienka ostrożna, ale przydałby się dłuższy płaszcz, bo ten całkowicie odsłania nogi i cały kamuflaż i ostrożność biorą w łeb. - powiedział, odwracając się do niej gdy tylko zamknęły się za nimi drzwi. Jego głos był pusty, beznamiętny, zupełnie pozbawiony wyrazu i emocji tak jak i cały jegomość. - Wszystko zaczęło się około pół roku temu wraz z początkiem zimy. Najpierw zginęło 2 młodych chłopaków, ale uznano, że zabłądzili w lesie i gdzieś zamarzli. Potem było kilka podobnych przypadków, a gdy zaczęła się wiosna ponieważ przeważnie, w krótkich odstępach czasu ginęli zarówno młodzieńcy jak i młode dziewczyny uznano, że uciekali z domu. Dopiero teraz gdy zaginęła też córka burmistrza, powołał on specjalną grupę, która połączyła w całość te wszystkie zdarzenia. Niestety z powodu czasu jaki minął nie udało się wiele ustalić poza faktem, że wszyscy zaginęli w drodze, albo w samym lesie Wass. Na chwilę obecną odnotowano 15 zaginięć. To tyle ogólników. Interesują Cię jakieś szczegóły?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   26.03.15 23:01

- Co do płaszcza, zdążyłam się do niego przywiązać już za młodu. - Powiedziałam, podnosząc głowę zaraz po wejściu do pomieszczenia. Cieszył mnie fakt, że pomocnik burmistrza się mnie nie przeraził. Wręcz przeciwnie: dał mi jakąś wskazówkę. - Wolę chyba jednak unikać ludzi... Chociaż, może w przyszłości coś znajdę, nie musząc zmieniać płaszcza. Myśli pan, że długie spodnie się nadadzą? - Zaraz potem wysłuchałam spokojnie wszystkiego, co miał mi do przekazania. Ogon wędrował miarowo w lewo i w prawo. W którymś momencie nawet przełożyłam lance na prawe ramię, przez co niewygodnie mi się ją trzymało. Dlatego w chwilę później przełożyłam ją do lewej ręki.
Słuchałam z uwagą i zapamiętywałam każdy szczegół. 15 ofiar porwania. Początkowo ginęli chłopcy, potem także dziewczęta...
- Tak, będę miała kilka pytań. - Odpowiedziałam spokojnie, spoglądając błyszczącymi, czarnymi oczkami na człowieka. Moja mordka była... Chyba pełna powagi, choć ciężko było stwierdzić, jeżeli ktoś nie był przyzwyczajony do mojej mimiki twarzy. - Przede wszystkim, w jakiej przestrzeni czasowej zamknęłyby się te wszystkie porwania? Jakie statusy społeczne miały porwane osoby i w jakim przedziale wiekowym się znajdowali? - Po tym pytaniu przyłożyłam rękę do pyszczka, jakbym się zastanawiała. - I chyba najważniejsze: czy którekolwiek z nich posiadało nieco więcej zdolności, niż normalny człowiek? To znaczy, czy którekolwiek z nich mogło władać magią? - Po zadaniu pytania opuściłam rękę i zacisnęłam palce na lancy. W chwilę potem wisiała już na moich plecach.
Zastanowiłam się jeszcze chwilę, przyglądając się mężczyźnie. Wolałam nagromadzić jak najwięcej informacji... Ale może jeszcze jakieś pytanie przyjdzie mi do głowy w momencie, gdy człowiek zacznie mi odpowiadać na już postawione pytania.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   28.03.15 15:13

Mężczyzna nie poruszył się ani odrobinę wpijając jedynie w dziewczynę spojrzenie swych zimnych oczu. Swoją posturą i całym jestestwem przypominał jakiegoś drapieżnego ptaka, który jedynie czeka by rzucić się na swoją ofiarę, nie dając jej żadnych szans. Wysłuchał jednak jej w spokoju, a potem odezwał się ponownie swoim pustym głosem.
- Tak jak mówiłem przypuszczalnie wszystko zaczęło się wraz z zaginięciem dwóch młodzieńców pół roku temu, a ostatnie, czyli porwanie córki włodarza miało miejsce dokładnie 2 tygodnie temu. Jednak nie było jakichś powiązań czasowych. Raz zgłoszono 3 zaginięcia w ciągu tygodnia, a był miesiąc gdy zniknęła tylko jedna osoba. Przeważnie ginęli młodzi ludzie w wieku od 10 do 20 lat i to z tych nie najbogatszych rodzin. Gdyby było inaczej straż zapewne wzięła by się lepiej do pracy. Dopiero teraz po zniknięciu panienki Margolotty nasza grupa specjalna połączyła ze sobą wszystkie fakty. Jednak po tygodniu bezowocnych poszukiwań i badań wysłano zawiadomienie do magów. Co do zdolności magicznych to niestety nikt nie starał się tego dowiedzieć. Jednak biorąc pod uwagę aktualną liczbę magów na świecie prawdopodobieństwo jest niewielkie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   30.03.15 11:31

- Ale prawdopodobieństwo jednak istnieje. - Powiedziałam spokojnie, analizując zdobyte informacje. Porwania nie były wcale systematyczne, a przedział wiekowy potwornie rozległy. 10 lat różnicy pomiędzy najstarszym a najmłodszym... - Ile panienka Margolotta miała lat? I czy zginęła równocześnie z innymi? - Zapytałam po chwili zastanowienia. Musiał istnieć jakikolwiek punkt zaczepienia. - I czy może każde z nich znikało po udaniu się do jakiegoś znanego punktu? Albo po jakichkolwiek dziwnych wydarzeniach w mieście lub okolicach? - Dodałam, patrząc spokojnie w oczy mężczyzny. Jego wzrok nie bardzo mnie przerażał. Szczerze mówiąc, nie zwracałam nawet na niego zbytniej uwagi...
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   01.04.15 23:29

- Szansa zawsze istnieje. Panienka Margolotta miała 16 lat, a dwa dni przed jej zaginięciem zniknął także jeden z dzieciaków z tutejszego cyrku. Ale tak jak w poprzednich wypadkach nikt się tym znacznie nie przejął przypisując to ucieczce z domu. Jedyne co łączy wszystkie zaginięcia to Las Wass. Każdy udawał się właśnie w tamtym kierunku jednak nigdy nie mieliśmy dokładnych informacji, gdzie konkretnie. Jednak biorąc pod uwagę kto i w jakim celu się udawał to ustaliliśmy, że przypuszczalnymi miejscami mogą być Zagajnik Tytanów, albo Gwieździsta Polana. Zresztą te dwie nazwy wymieniła panienka w rozmowie z ojcem przed zaginięciem. Zagajnik jest jednak zbyt duży, a na polania nie działa magia co uniemożliwiło ich dokładne przeszukanie. - odpowiedział ponownie swoim beznamiętnym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   02.04.15 10:38

- To już brzmi o wiele ciekawiej. Patrząc na okoliczności obstawiałabym raczej Gwieździstą Polanę. Tam, jak pan wspomniał, nie działa magia. Więc brzmi nieco logiczniej aniżeli Zagajnik Tytanów. Wystarczy, że porywacze mieliby jednego maga w drużynie i... Poszukujący mają problem. Dodatkowo... Jeżeli zginęła w miarę niedawno, może uda mi się ją wyczuć... Albo coś usłyszeć. - Dodałam z uśmiechem na ustach. Jednak przekleństwo miało czasami swoje zalety.
Znowu lekko pochyliłam głowę, jakby przygotowując się do ewentualnego wyjścia.
- Jeszcze jakieś wskazówki? Jeżeli nie, zabieram się do roboty. - Odparłam dosyć poważnie. Już byłam odwrócona od rozmówcy, gotowa do wyjścia.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   02.04.15 22:22

- Nie wiem czy to jakaś wskazówka, ale skupiłbym się tylko na najnowszych zaginięciach. Zimą zniszczona zostało Quatro Cerberus mające swą gildię właśnie w Lesie Vass, zatem pierwsze ofiary mogą być efektami tamtego zdarzenia. I lepiej uważać, bo polana lubi być odwiedzana przez różne bestie bo ludzie są jeszcze bardziej niż zwykle bezbronni. - odpowiedział do odwróconej kobiety i gdy ta miała już wyjść z korytarza dodał jeszcze - Proszę co jakiś czas zostawiać ślady i wskazówki co do efektów poszukiwań. Mogą się przydać następnym magom.

Możesz zrobić z/t i przenieść się na Gwieździstą polanę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   02.04.15 23:19

- Jasne... A co do bezbronności... - Wyciągnęłam lancę i oparłam ją o lewe ramię. - [/b] Wcale nie najgorsza jestem w te klocki.[/b] - Wyszeptałam, jednak tego już prawdopodobnie człowiek nie słyszał. Zaraz potem odwróciłam lekko głowę. - Dziękuję za informacje. Do zobaczenia niebawem. - Dałam w ten sposób znać, że nic więcej nie potrzebuję, więc... Po prostu wyszłam, kierując się w stronę Gwieździstej Polany.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa   

Powrót do góry Go down
 
Stacja kolejowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Opuszczona stacja kolejowa
» Stacja kolejowa
» Stacja kolejowa
» Stacja kolejowa Hogsmeade

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Miasto Clover i Oshibana-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie