IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Targowisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Targowisko   08.11.14 17:11

First topic message reminder :

Targowisko stanowi całkiem spory plac, idealnie wyrównany i zbudowany na planie trapezu. Wszędzie stoją jakieś stragany, do których ciągle pchają się ludzie w ogromnych ilościach. Poustawiane są one w około sześciu liniach po osiem sklepików każdy. Nie dziwne, skoro są tutaj takie tłumy jeśli każdy z nich oferuje coś ciekawego: jakieś bronie, zbroje, żywność... wszystko! Każdy ma na samej górze jakiś materiał w paski bądź inne wzorki. No cóż. Zostaje nam tylko obejrzenie tego, co jest ciekawego do sprzedaży i w jakich cenach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Targowisko   05.06.16 10:59

Konsekwencje, konsekwencje, konsekwencje... czasem trzeba stawić czoła ryzyku i zmierzyć się z nimi. To jak ze strachem ma wielkie oczy dopóki człowiek go nie pozna. Zin wiedział bardzo dobrze o tym i dlatego nie ruszyły go jej słowa. Ludzi, którzy unikają zagrożeń, konsekwencji i co za tym idzie odpowiedzialności po prostu nazywa się tchórzami, a Mari po tym co pokazała nie wyglądała na taką. Tygrysosososos obserwował z zaciekawieniem czego szukała blada Smoczyca w tej torbie. Miał nadzieje, że już zgodziła się na tą wspólną wyprawę i po prostu chce go wtajemniczyć w szczegóły gdzie mają się udać, czego mogą się spodziewać i w ogóle mało co już nie skakał z radości. Widząc pożółkłą kartkę z bardziej karykaturą niż podobizną Zina, jedyne co się zgadzało to jego dane. Bo nawet kwota była śmiesznie niska. Mało nie prychnął śmiechem, a gdyby już nawet to zapewne by się opluł cały. Ty poważnie? Takie głupoty hahah, mnie to nie rusza i do tej pory jakoś nikt się na mnie nie połasił by doprowadzić do waszego mistrza. Daj z tym spokój... a ta kwota to raczej obraza niż zachęta. Co jak co, ale bardziej poprawiło mu to humor niż go zepsuło. Dobrze jest być sławnym, a takie listy są wystawiane za groźnymi "przestępcami" zazwyczaj, mają powód by bać się Zina z Sabertooth? Najwidoczniej tak.

Mogę prosić Cię o tę kartkę? Powieszę sobie ja w swojej kwaterze! Postawie Ci szarlotkę za to. Ciągnął dalej żartobliwy ton śmiejąc się od ucha do ucha. Obracając tą cała sytuacje z listem w żart nie mógł jej urazić. Wychodziło na to, że to on jest tu bardziej poszukiwany z w legalnej gildii niż ona w nielegalnej, o ironio. Popularność jest przyjemna, nie wyobrażasz sobie ile fanów miałem w gildii po zdaniu egzaminu S, a z tą smyczą musiała byś dać radę- nie to że Ci uwłaczam ale to psy nie koty chodzą na smyczy. W tym momencie wyprzedził ją kierując swe kroki ponownie ku rynkowi. Nie obchodziły już go jego torby, zakupy ani kolacja z bratem. Po prostu musiał pojechać z Mariko. Obrócił się powoli przez prawe ramię tak by rzucić okiem co tam u niej, foszki, złości czy inne wahania na huśtawce. W tym samym momencie sięgnął ręką pod płaszcz wyciągając białą maskę. Subtelnie uniósł ją ponad swoją głowę mówiąc. Nie obawiaj się, nawet Ty mnie nie poznasz. Obyś tylko nie zabłądziła w korytarzach tego miasta. Prowadź w jakieś kolejne ustronne miejsce by ustalić szczegóły wyprawy? Pewny siebie, podkręcił swoje magiczne wytłumienie i założył maskę. Pierwszy raz od czasu jej kradzieży dla swojego starego mistrza... Jego postać w oczach Mari jakby się rozmazała, a wspomnienie, że stał tutaj Zin wyparowało niczym woda w kałuży po deszczu. Niby widziała cienisty zarys, ale podświadomie musiała go zignorować. Ah ta moc starożytnych artefaktów....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Cudowny Pisarz, Miss Popular, Srebrny Dekolt
Liczba postów : 342
Dołączył/a : 31/05/2015
Skąd : Ishvan

PisanieTemat: Re: Targowisko   10.06.16 16:38

Brunetka wywróciła oczyma na jego reakcję, chowając pergamin do czarnego plecaka - nie mogła mu go dać. To wcale nie chodziło o to, o co wydawało mu się, że jej chodziło. Zapięła zamek i przerzuciła wygodnie plecak, wolną już dłoń układając na biodrze i zaciskając palce na szlufkach w spodniach. Podniosła na niego spojrzenie, lustrując wzrokiem twarz maga. Przez chwile jej usta ułożyły się w wąski pasek, tworzący na jej twarzy grymas nieco niezadowolonego uśmiechu.
- To nie jest kwestia pieniędzy czy tego, co robią inni. Wychodzę z założenia, że jak gdzieś się człowiek angażuje to powinien być temu lojalny i oddany, a skoro mój przełożony Cię szuka to logiczne, że moim obowiązkiem powinno być złapanie Ciebie, skoro już się spotkaliśmy. Wtedy w kawiarni jeszcze nie wiedziałam, a potem to już chciałam Cię zwyczajnie unikać. Nie lubię wyborów w kwestiach nadchodzących na pewne aspekty mojego charakteru. - wytłumaczyła w końcu tonem, którym matki nagabują swoje dzieci. To było takie proste. Mimowolnie przejechała opuszkami palców po materiale spodni, pod którym ukryty był znak gildyjny. Nieobchodziło jej co myślą i co robią inni, dopóki nie kolidowało to z jej interesami. Taki już miała charakter ta dziwna panienka z północy. Nie czuła się w porządku ani wobec Asha ani wobec Zina - chociaż w tym momencie brak lojalności wobec mistrza był większy. Niemniej jednak pokręciła głową, odganiając od siebie związane z tym myśli. Będzie martwiła się tym później, gdy nadejdzie odpowiednia chwila. Patrząc gdzieś w bok westchnęła zastanawiając się co właściwie powinni teraz zrobić. Ten blondwłosy idiota jak znów zobaczy ich razem to z pewnością opowie wszystko liderowi aby awansować w hierarchii gildyjnej, a ona będzie miała same problemu. Jęknęła cicho niezadowolona gdy uświadomiła sobie, że znów będzie musiała kłamać!
Wtedy też Zin znów zwrócił jej uwagę, przykuwając spojrzenie. Mimowolnie uśmiechnęła się pod nosem, wzruszając ramionami. Pamiętna uliczka została gdzieś z tyłu, a każdy ich krok zdawał się niknąć w tłumie.

- Tak, pewnie popularność to coś okropnego. Nie mogłeś sobie poradzić, co? Mag S, no proszę.. Ruszyłeś do przodu od zawodów. Poza tym odpowiedni treser z każdym zwierzęciem sobie poradzi. Oskarżałeś mnie o najgorsze, a mam lepszą reputację niż Ty, popatrz.- zaczęła w końcu już znacznie spokojniejszym, nieco bardziej wesołym i ciut złośliwym głosem. Nie było sensu dłużej prowadzić wewnętrznych debat, trzeba było działać. Była pewna, że nawet jak grzecznie go poprosi to on nigdzie sobie nie pójdzie i popłynie za nią do tego demona, chociażby wpław. Idąc patrzyła gdzieś przed siebie, ostatecznie ignorując zakładającego na twarz maskę tygrysa, jedynie zatrzymując się na chwilę miejscu, gdzie wcześniej stał. Spojrzała gdzieś w górę, w niebo.
- Ahh ta magia. Tyle praktycznych artefaktów, co? Nie martw się, jestem jak chodząca mapa. Niedługo będziemy na miejscu..[- rzuciła jedynie cicho, ruszając jak gdyby nigdy nic do przodu. Mijała przechodniów z obojętnym wyrazem twarzy, niewzbudzając niczyich podejrzeń. Z tą ogromną torbą i siatkami wyglądała pewnie jak zwykły poszukiwacz skarbów, bo przecież magiczne wytłumienie uniemożliwiało zidentyfikowanie jej jako maga. Na kolejnym placu skręciła w lewo, kierując się już prosto do portu.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t918-mariko-shinoda
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Targowisko   

Powrót do góry Go down
 
Targowisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Targowisko
» Targowisko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Hargeon-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie