IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ruiny Zakazanej Świątyni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Ruiny Zakazanej Świątyni   08.11.14 18:15

First topic message reminder :

Dawniej stała tu monumentalna świątynia w kształcie piramidy, na której pewna starożytna sekta zbierała księżycowe krople do sobie tylko znanych celów. Jednak przez wieki popadała w ruinę lecz jej moc nie. Dlatego też była też miejscem, w którym kilkanaście lat temu próbowano wskrzesić Deliorę.
Teraz jednak jest w totalnej ruinie. Z dawnej świetności nie pozostał nawet ślad. Zresztą nie zostało prawie nic poza fundamentami i kilkunastoma głazami rozsianymi po najbliższej okolicy. Ogromne bloki rozsypując się wokół rozorały przy upadku ziemię i połamały drzewa tworząc dosyć smutny i tragiczny nastrój. Łatwo się jednak dzięki temu ukryć i przygotować zasadzkę.
A zniszczenie tego wielkiego zabytku przypisuje się magowi Fairy Tail i Neutralnej magini, którzy wspólnie wykonywali tu misję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   29.05.16 11:09

Teraz chłopak zrozumiał, czyli jakby jej magia polegała na wsiąknięciu w ciało i przejęciu kontroli. Czy aby ta chmurka po zwłokach miała z tym coś wspólnego? Kto wie, jak na razie trzeba grać. Nigdy nic nie wiadomo, z resztą chłopak był nadmiar spokojny. Nie wiadomo czemu, może to przez zmęczenie i zerowy strach przed śmiercią. Bo w końcu gdy umrze, po prostu okaże się za słaby żeby żyć.
- Wow jak groźnie mistrzyni, jesteś naprawdę przerażającą osobą. Obstawiam że pewnie też strasznie wyglądasz, jak gnom albo coś koło tego.
Czemu by nie podpuszczać jej żeby pokazała swoją prawdziwą postać, ułatwi to tylko zadanie i ogólnie pomoże w przypadkowej walce. Z resztą skoro ona tu jest czymś co włada, to pewnie też może się przydać do planów. Zwłaszcza jej pokłady mocy, szkoda że nie ma w czym jej zapieczętować. W sumie można ją wykorzystać, co prawda do tego jest wymagane poświęcenie. Trzeba pewnie naobiecywać różnych rzeczy i czegoś jeszcze, może da radę ją jakoś przekonać.
- Okropna nie ma co, żeby nawet jednego posiłku dziennie nie dać.. Wow mam nawet klasę zagrożenia, super. Chociaż bardziej by pasowało A lub S, nigdy nie wiesz co się może wydarzyć. [/b]
Rozmowa z tą osobą powoli zmniejszała IQ Zenka, nie wiedział na jaki temat zacząć rozmawiać. Z resztą jedno tylko wpadło do głowy.
- Tak więc po co ci jestem? Nie masz chłopaka, albo towarzystwa?
Spytał z lekkim wrednym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   12.06.16 20:46

//wybacz mi @^@ nie zabijaj @^@ wiem gdzie mieszkasz, chyba @^@


Głos nowej Mistrzyni Zenka zaczął być bardziej wyluzowany i zadowolony z siebie. Można było wyczuć w nim silne nacechowanie euforyczne nieznanego Smokowi pochodzenia.
- Za cienki w uszach i innych częściach ciała jesteś by mieć wyższą kategorię... A twoje pytanie, chociaż nie na miejscu, doczeka się odpowiedzi już wkrótce!
Po tych słowach ciało maga dotarło przed stosunkowo dużą, prawie nienaruszoną ścianę z białych bloków wielkości samochodu magicznego. Czuć było od niej wysokie stężenie ethernano, lecz raczej nie pochodziło od jakiś MoonTearów, a zaklęcia lub urządzenia wykorzystującego w działaniu lakrymę. osoba kierująca nogami maga nie pozwoliła mu się zatrzymać i po prostu weszła w ścianę [ale bez okrzyku "Peron 9 i 3/4!"]. Efektem tego była teleportacja do przestronnej jaskini pełnej starożytnych zapisków na ścianach i lakrymowych urządzeń wykonanych w nieznanej Zenowi technologii. Złociste lampy, portal zamiast drzwi, przeciekający sufit i zagrzybiałe kąty za zrujnowanymi, zawalonymi kolumnami. Lokal nie najlepszego stanu, poza jedną, małą luką w ścianie - stała w niej granatowa, lakrymowa urna otoczona kwiatkami fiołków i bzów [pewnie naturalnie występują na wyspie].
- No to tak - ja teraz sobie tu odpocznę, a ty zacznij sprzątać. Jak wyczyścisz pajęczyny i zatkasz dziury w suficie to możesz iść pozwiedzać wyspę, czy pogadać z przyjaciółmi. Jako mój piesek, masz zaszczyt korzystać z mojego grobowca ile dusza zapragnie. Warunek jest taki, że ta urna tutaj będzie stać, ty osobiście przynosisz do niej kwiaty, a i raz na jakiś czas sobie w ciebie wejdę pobawić się na mieście. A jak nie zgadzasz się... to po prostu użyję Sacrifice - orzekł głos z lekkim zachwianiem.

Jeżeli Zen zgodzi się na wspomniane warunki, to poczuje jak coś opuszcza jego ciało. Towarzyszyć temu będzie "spływanie" krwi z jego ubrań w stronę ziemi, a następnie do urny. Wyłoni się z niej nawet ethernanowy obraz kobiety w szacie kapłanki. Pierwszym skojarzeniem Zenshiego od razu powinno być słowo "Mistrzyni", która w ciągu ostatniej godziny, dość mocno owinęła dookoła siebie wspomnianego Smoka.
- Bierz się za sprzątanie. Już! Już!

Jeżeli Zenshi nie zgodzi się na warunki... to niech opisze w jaki sposób to robi, bo wiadomo, że "brak zaprzeczenia oznacza akceptację". Przemyśl to jednak, bo jaskinia do dyspozycji Zenshiego mogłaby być idealną lokacją dla laboratorium, a potem wystarczy tylko zaprzyjaźnić się z lokalnymi demonkami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   13.06.16 19:49

Za cienki w uszach i bla w nogach, no dobra dało się wyrobić. Co prawda stan psychiczny pogarszał się z minuty na minutę, gdy tylko musiał iść tam gdzie nie chciał. Zmuszanie go do chodzenia, było jedną z niewielu przyczyn masowej likwidacji. No ale bądźmy mili, w końcu nie codziennie zostaje się opętanym. Możliwe że to po prostu jej magia, opętanie. Tak czy siak, gdy tylko chłopak wkroczył do jaskini. Mógł sobie podziwiać widoki, które były wręcz obojętne dla niego. Zwykła jaskinia, zarośnięta i dodatkowo z jakąś urną i innymi duperelami. Nie no dobra, nie oceniajmy tego jak zwykłej jaskini. W końcu jest tu masa przeróżnego sprzętu, porozwalanych kolumn i dziwnych bohomazów na ścianie. Na który przydałoby się skupić, w końcu po co zna się starożytne języki.
Gdy panna zakończyła rozmawiać i przedstawiła mu jego obowiązki, chłopak mógł poczuć wolność ciała. Jak miło i przyjemnie, zwłaszcza groźba z użyciem sacrifice.
- Czemu nie, posprzątam ten twój zaniedbany kącik.
Nie mogąc skrzywdzić zbytnio ducha czy czegoś tam, chłopak musi przystać na żądania. Oczywiście nie miał zamiaru zbytnio się wysilać, dlatego też stworzył dwie czarne łapki. Które to po prostu zaczęły zamiatać wszystko w okół dziesięciu metrów i zrywać pajęczyny, powolnym krokiem zbliżając się do pierwszych dziur w suficie i gdzie tam popadnie. Chłopak zastanawiał się, czym to załatać. Przy okazji oglądając starożytne znaki i starając się je rozszyfrować, no nie zapomnijmy zadać kilku pytań.
- Powiedz mi, raczej jesteś demonem prawda? Wątpię żeby jakikolwiek mag mógł pozostawić po sobie jakąś cząstkę duszy i tak po prostu adoptować innych.
Skoro potrzebuje ciała żeby się przemieszczać, można zastosować jeszcze inną strategię.
- Co powiesz na układ.. Załatwię ci ciało, które będziesz mogła przyswoić na stałe. Oczywiście nie obejdzie się od pewnych zabiegów, ale myślę że przy mojej pomocy będziesz mogła trochę bardziej poszaleć niż teraz.
Co prawda nie odrywał się od swoich zajęć, teraz skupił się na znakach i dodatkowo na sztylecie. W końcu trzeba go jakoś zmienić, kolorek bla.

--
Nic się nie stanie, jak nie odpiszę MM? W sumie nie ma żadnej walki i raczej nie będzie tak szybko, no chyba że kurz mnie zaatakuje D:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   19.06.16 13:29

//z MM jest ok, bo i tak nie walczysz

Mistrzyni była jakby lekko przyciszona, chociaż jej uduchowiony wzrok bacznie obserwował każde posunięcie łapek Zenshiego. Te bardzo dobrze sprawdzały się w roli miotły i wiadra, jednak nie potrafiły nic wskórać na dziury w suficie. Zdając sobie sprawę z IQ kończyn swego sługusa, Mistrzyni lekką chrząknęła i powiedziała:
- Ekhm... Ekhm... Masz glinę przy drzwiach... Ekhm... Ekhm...
Zenshi natomiast uważnie przyglądał się malowidłom. Przedstawiały bardzo dziwną historię o Magach Krwi, potrafiących zrezygnować ze swych ciał by móc dowolnie kontrolować ciała innych. Obrazy wskazywały na obecność 5 takich ludzi. Każde z nich udało się w inną stronę: pierwsza kobieta na samotną wyspę pod ćwierć-księżycem, druga kobieta wyruszyła w zlodowaciałe pasmo górskie, pierwszy mężczyzna udał się daleko w stronę wschodzącego słońca, drugi mężczyzna wspiął się na wielkie drzewo w jungli, a trzeci stanął nad przepaścią wulkanu. Niby nic nadzwyczajnego, jednak każdy z nich posiadał coś charakterystycznego... Kobiety miały przyczepione do szat charmy zaklęć, a mężczyźni nosili rogi zamiast spinek do włosów i buty z byczych kopyt. Jeden z mężczyzn posiadał czarny sztylet, jakby z kryształu. Wrzucił go do wulkanu, a ten zmienił barwę na czerwoną... Oględziny lokalu przerwał dopiero zaciekawiony propozycją maga głos Mistrzyni.
- To bardzo interesująca oferta... Ale musiałbyś przyprowadzić mi kogoś, kogo polubię. Musi być to chłopak, młody, z interesującą magią, brzydzę się niemagami... Znam nawet taką osobę, ty raczej też - młody mag bez gildii, brał udział w Wielkim turnieju Magicznym w reprezentacji Blue Pegasus. Ten z wielkim mieczem... Tenshi! To jego imię. Podobno ostatnio przybył na wyspę szukając jakiejś księgi. Jeżeli go znajdziesz, to sprowadź tu, a ja podejmę ostateczną decyzję. Może nawet pomogę ci tu wtedy z remontem... A właściwie - co zamierzasz zbudować w moim domku? Dom dla siebie i rodziny? Harem? Laboratorium? Chociaż to by mi do ciebie nie pasowało... Niezbyt inteligentny jesteś...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   20.06.16 16:31

Na ścianie nie znajdywało się nic ciekawego, co by się przydało na tą chwilę chłopakowi. No ale cóż, może jeden fragment był ciekawy z wulkanem. Tylko ciekawe czy gdzieś tu dostanie wulkan, albo lawę. Z tym też warto spróbować. Chłopak skierował ręce ku glinie, później zaczął łatać te wszystkie dziurki i dziury. Tym samym skupił swój wzrok na demonicy, który już był drażniąca. Co poradzić, raczej będzie musiał przywyknąć. Rany, to już będzie trzecia baba. No chyba że szybko ogarnie się jej to ciało.
- Zanim wyruszę, muszę coś wiedzieć. Jest tu gdzieś wulkan? No i czy może wiesz coś na temat takiego sztyletu.
Wyciągając zza pasa sztylet, chłopak skierował ostrze w stronę mistrzyni. To jest takie groźnie i niebezpieczne w moich łapkach, może mi przez przypadek wypaść i wbić ci się w czoło oraz w klatkę piersiową. Następnie narobić kilkanaście przypadkowych dziur..... No dobra, wracając do tematu.
- Jeżeli jest na tej wyspie, to niech będzie. A to co chce wybudować powinno najmniej cię interesować, skoro uważasz że jestem mało inteligentny. Z resztą, to nie ma znaczenia. Jeżeli to wszystko, to powiedz mi gdzie go znajdę.
Tenshi? Czyżby Zen go pamiętał, tak ten ubrany na emo. Chyba wszedł mu w drogę, nie pamięta do końca. Tyle osób nienawidzi, że nie potrafi ich wszystkich spamiętać.
- Żywy czy ledwo żywy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   23.06.16 22:53

Tak nawiązując do sztyletu i przypadkowego wypadku losowego mogącego wywołać tudzież spowodować śmierć aż do zgonu Mistrzyni - ona jest urną z lakrymy...
- Wulkan najbliższy jest chyba w zachodnich górach Seven... A nożyk wygląda jak upaćkany dżemem. Ja rozumiem że jesteś, jakby to ująć, mniej inteligentny, ale czasem wypada wytrzeć narzędzia do przyrządzania kanapek - skwitował głos rozchodzący się równomiernie po jaskini. Musiała to być bardzo precyzyjnie wyciosana komnata - idealna akustyka do wydawania poleceń i bronienia się przed plugastwem szeptów oznaczających spiski - Z tego co wiem, jest gościem wodza wioski. Podobno miał pomóc w powstrzymaniu "szalonego rycerza niszczącego demonie domki" jednak nie spotkałam go ani razu na Galunie... I wolałabym mieć żywe ciało. Przynajmniej na tyle żywe, by nadawało się do pracy...
Pomieszczenie wyglądało już na uprzątnięte i połatane. Może jeszcze kilka plam po wodzie pozostało, a jedna z lakrymowych lamp ciężkostojących się przewróciła, ale to nie istotne szczególiki. Teraz pozostaje kwestia co robić dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   24.06.16 15:44

Zenek spojrzał na sztylet, wręcz takim głupim wzrokiem. Jakby to miało być takie proste i pomóc, no ale nie zaszkodzi spróbować. Tak więc po prostu przetarł sztylet swoją bluzą, tak wątpił żeby był w czymś upaćkany. Jak zmienił się kolor, to przynajmniej jedno załatwione. Bez różnicy co się stanie i tak chowa sztylet do kieszeni bluzy, która znajduje się na wysokości bluzy. Jest spora i w sumie przechodzi na wylot, więc raczej sztylet będzie tam bezpieczny.
Tak czy siak, teraz jedno go zaciekawiło. A raczej odkrył jedną ciekawostkę, której nie jest w pewny w stu procentach. Co jeżeli czarny rycerz to właśnie Zen, a ten który ma go powstrzymać to Tenszol? Czyżby tak bawił się wódz wioski?
- Tak więc wyruszam.
Rzucił krótko, po czym stworzył deskorolkę i na nią wszedł. Skoro podróż ma być przyjemna, to nie ma co się opierdzielać.
Co do wulkanu, to raczej powinien być prosty sposób. Tylko że wpierw zaczniemy plan A, który będzie polegał na oczyszczeniu sceny oraz pozbyciu się wszystkich pionków. No, tak czy siak. Miał nadzieję że szybko znajdzie Tensza, w końcu po części widział go na turnieju oraz jego umiejętności. Dlatego też będzie to łatwe, sam chłopak nie pokazał wszystkich swoich umiejętności.
- Z czego pamiętam to chyba manipulowanie czymś tam, eh co za różnica.
No więc lecimy do wioski, gdzie wszystko się rozstrzygnie. Przynajmniej pierwsza część.

z/t wiocha demonów.
-
Łapki w sumie dalej są aktywne.
Deskorolka 400 / 50 mm post.
18,600 - 400 = 18,200.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   28.06.16 23:25

Na całe szczęście, dla Zenshiego rzecz jasna, kamienny kamulec Tenszo-podobny ważył tylko 99kg. Mógł więc spokojnie, mniej czy bardziej, zostać uniesiony przez magiczne twory Mrocznego Władcy i Pana Galuny. Nie było to dla łapek dość wygodne, głównie przez kształt figury więzienno-ozdobnej, ale dało rade przenieść. Co kilkadziesiąt metrów Smok musiał poprawiać niesiony głaz, coby nie wypadł, powodując solidny krater w ziemi. Dotarł w ten sposób aż do bazy Mistrzyni.
A cofając się jeszcze kawałek w czasie - dEMOn oddał magowi sztylet, jakby z lekką ulgą. Przejął się trudną misja? Nie lubi broni? A może wolał zostać sam na sam z wodzem wioski? Czy to istotne... nie.
Kamień skrywający portal do podziemnych ruin był jednak miejscem problematycznym. Brama nie reagowała na Zenshiego, ani niesione przez niego przedmioty. Taka swoista blokada, jakby portalu jednak tu nie było... [w formie rewanżu dla Zenka: patrz dalej] Jak się jednak okazało, niektórzy mają więcej szczęścia niż rozumu. Próbując wyważyć przejście, Zenshi wbiegł w kamień, odrywając od siebie pamiątkę po wizycie w wiosce - metaliczny okrąg. Gdy przedmiot ów upadł na trawę, w skale automatycznie pojawił się portal... Ale co z głazem, którego łapki nie dadzą rady przenieść, a portal nie lubi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   10.07.16 7:13

Gdy już Zen dotarł do tego cholernego portalu, który widocznie nie lubił spacyfikowanych ludzików. No nie ważne, teraz ważniejsze jest zostawić tego osobnika i wejść do środka. Bo przecież portal ma focha, czy coś. Gdy Zenshi wkroczył do portalu i pojawił się w przeklętej jaskini, mógł w końcu z siebie wyrzucić trochę złości.
- Masz tam te swoje zwłoki, nie mogę ich przenieść. Obwiniaj wioskę.
Rzucił w stronę demonicy, następnie rozciągnął się jak kot i zaczął rozglądać. Kwestia sztyletu, tym trzeba się zająć. Rany jeszcze o tym nie myślał zbytnio, no ale od czego są nowi poddani! Może dziad wie coś na temat, albo coś pomoże? Trzeba będzie znów udać się do wioski, no ale wpierw demon. Trzeba wywiązać się z umowy i ruszyć dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   13.07.16 0:00

//To równie szybko co późno odpisuję w długości zgodnej do twojej bo nie ma co pisać zbyt

W jaskini panowała cisza i spokój. Mistrzyni nie przywitała z początku swojego Zenshiego-Psiaka, a woda nie kapała przez załatane sklepienie i ściany. Sytuacja uległa zmianie dopiero, gdy wspomniany mag odezwał się w pustkę.
- O! jak szybko! Kundel na sterydach! Nieważne... Podejdź do urny i skalecz się.Wystarczy tylko tyle, potem samej załatwię ciało Tenshiego - rzekł głos lekko błyszczącej urny na ołtarzyku.

W tym momencie pytanie do gracza: czy wykonasz polecenie?

Jeżeli tak, to Zen poczuje dziwnie znajomy chłód i odrętwienie, a z urny w jego stronę wyleci fioletowy duch. Ciało maga zesztywnieje by oddać się w panowanie Mistrzyni i skierować do portalu. Na zewnątrz, władający organizmem zacznie rozrywać metalowe kółka i ściągać łańcuszki. Każde następne spowoduje coraz większy trzask błękitnych iskier przepełnionych ethernano. Gdy wszystkie zostaną zerwane, kamień najzwyczajniej w świecie się rozpłynie jak woda, a ukryty wewnątrz Tenshi upadnie na ziemię. Zen wyciągnie rękę w jego stronie i paznokciem natnie skórę jego policzka. Smok ponownie odzyska kontrolę nad ciałem, a fioletowa ektoplazma przeniknie na Tenshiego, którego oczy się otworzą. Wstając i otrzepując się z pyłu przemówi znanym od Mistrzyni głosem:
- Yey... W końcu ktoś fajny... Może nie jak Haru, ale zawsze lepszy od kundelka. Tylko nie myśl sobie, że cię nie lubię! No. A teraz zastanowię się co zrobić... Może pozbieram magiczne pozostałości Deliory? Kiedy to było... Stare czasy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   13.07.16 12:13

No jeszcze zadanie nie zostało wykonane, jeszcze trzeba się kaleczyć. No nie ważne, skoro to ma zakończyć tą sprawę jak najszybciej. To nie ma co się opierdzielać, chłopak podszedł do urny i wyciągnął sztylet. W sumie czym innym może się skaleczyć tak zawodowo, jak nie sztyletem. Gdy już się skaleczył, schował sztylet zza pasek. Wcześniej zignorował słowa demona, bo nie ma co sobie tym głowy zawracać. Tak jak ogólnie jej obecnością, gdyby tym się przejmował.. Raczej by nie wypełnił zadania, cała wyspa by była zniszczona. Jakby miał się przejmować jakimś gupim demonem!

Kiedy znów przejęto nad nim kontrolę, stwierdził że w przyszłości opanuję jakąś technikę zapobiegawczą. Na pewno się przyda, zwłaszcza że nie lubi być kontrolowany. No ale nie ważne, gdy już dostali się do Tensza i on go dziabną palcem. Demon przelał się na jego ryło i przeją kontrole nad jego ciałem, jakież to dramatyczne. Gdy chłopak był już wolny, mógł w końcu spokojnie przemyśleć dalsze działania. Po części zwracając uwagę na gadanie demona.
- Ta, bla bla. Skoro to już wszystko. To moja część umowy została spełniona. A te kawałki Deilory, możesz zostawić w jaskini. Cóż..
W sumie chłopak miał teraz zamiar udać się znów do wodza wioski, bo raczej z demonem wszystko załatwione.. Chyba

Jak wszystko ok z/t wioska dziadzia. Jak nie, to nie :v
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Ruiny Zakazanej Świątyni   

Powrót do góry Go down
 
Ruiny Zakazanej Świątyni
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Ruiny Zakazanej Świątyni
» Ochrona świątyni
» Ruiny miasta Ilion
» Ruiny Magazynu
» Ruiny Eisenwald

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Specjalne :: Galuna-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie