IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac apelowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Plac apelowy   12.04.15 15:56

Przed budynkiem zajmowanym przez oddziały magiczne Rady znajduje się plac apelowy, na którym codziennie rano odbywa się odprawa.
Jest to brukowana przestrzeń o wymiarach 25 metrów na 15 metrów. Z 3 stron otoczony jest średniego rozmiaru murów w ścianie, którego znajduje się brama. Jedyne wejście na plac dla osób nie będących oficerami. 4 bok przylega do ściany budynku i właśnie przy tym jednym boku znajduje się drewniane podwyższenie, na którym stają wyżsi rangą oficerowie podczas apeli. Tam też znajdują się drzwi, którymi to wchodzą oni na plac zaznaczając swoją wyższość nad zwykłymi szeregowymi gwardzistami.
Kostki bruku są śnieżno białe, ale nie wszystkie. Część jest koloru niebieskiego i tworzy doskonale widoczny z wysokości symbol Rady.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/04/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   13.04.15 14:07

I oto stanęła. Rozglądała się spokojnie po całym placu, spoglądając się na przybywających ludzi. Bała się, że przez wygląd dziecka nie będzie mogła wstąpić w szeregi Rady, jednak nie martwiła się tym na zapas. Albo że kandydaci zaczną się z niej śmiać. W końcu ta niebieska kartka, którą spotkała na plaży, nie została przywiana na jej twarz bez powodu.
Ścisnęła niebieski kawałek papieru mocniej i uśmiechnęła się. Niedługo, zaczną się testy. Nimue była tak tym wszystkim zaoferowana, że nie zwróciła uwagi na piękno placu apelowego. Wyglądał podobnie jak bruk w jej starym domu. Czas przywrócić chwalę rodu Leith. Cieszyła się i było to widoczne, wręcz uśmiechała się oczami. Huśtała się na własnych stopach z palców do pięty, lub odwrotnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t708-nadzieja#5979


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   18.04.15 12:07

Wygląd dziecka i rude włosy? Czyżby zdarzały nam się powtórki? Bitter jest tu naczelną rudą dziecko-podobną mrówką! Albo zajączkiem, który ma tyle energii, że kica dosłownie wszędzie! Tym razem przykicał właśnie tutaj, żeby całą swoją energię spożytkować - oprócz noszenia gigantycznego plecaka - na rekrutację do Rady. Super śmieszne, że się o tym dowiedziała. Gdzie jej tam do Rady? Aż sama śmiała się z myślach z siebie wyobrażając się sobie jako część sił tej potężnej organizacji. Tamci uzbrojeni byli super poważni odnośnie tego wyzwania, a ona? Przyszła ot tak z ulicy, bo usłyszała o czym rozmawiają. Widziała z jaką pogardą patrzyli na nią, kiedy entuzjazmowała się swoim szczęściem siedząc w tym samym pociągu co oni. A teraz wiedzą przynajmniej że trafiła tu dzięki nim. Mogli nie rozmawiać tak głośno.
-Widzisz, my też zdążyliśmy! - rzuciła wesoło do chłopaka imieniem Inseki, do którego udało jej się przyczepić w drodze. Jak to dobrze, że podążał w to samo miejsce! Dobrze będzie mieć tu jakąś przyjazną duszyczkę. - Zobaczysz, będę działać dla Rady! Zawsze chciałam działać dla Rady! - radośnie zakręciła na palcach piruecik, który wyglądał całkowicie idealnie technicznie, nawet pomimo ogromnego plecaka, który musiał ważyć ze 30 kilo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Plac apelowy   19.04.15 1:31

Spotkanie potoczyło się w dosyć niespodziewanym kierunku... Nie podejrzewał, że ta mała jest magiem. Cóż, życie lubi zaskakiwać, prawda? Na dodatek wyglądało na to, że jednak znalazł kogoś do drużyny. Zawsze w dwójkę raźniej.
- Na to wygląda. - Inseki uśmiechnął się widząc entuzjazm Bitter i szybko odsunął się, żeby nie oberwać jej plecakiem. - Uważaj bo jeszcze kogoś znokautujesz. Chociaż może to dobrze, w końcu to nasza konkurencja...
Zaśmiał się i spojrzał na dziewczynę, widać było, że o czymś myśli.
- Słuchaj... Nie wiem czy chcesz, ale może... Może zawiążemy drużynę? Widzę że sporo tutaj chętnych, z współpracując ze sobą zwiększymy szanse na przyjęcie do Rady... Co ty na to?
Wyciągnął w jej stronę dłoń, czekając na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   20.04.15 17:13

Plac wypełniony był ludźmi chętnymi na dołączenie do gwardii, straży, sił militarnych czy jakkolwiek ich nazywano. Ciężko było znaleźć kawałek wolnej dla siebie przestrzeni. Niczym na koncercie popularnej i genialnej kapeli. Niektórzy stali w grupkach i dyskutowali, inni stali samotnie i albo rozglądali się wokół, albo stali spięci. Także ich wygląd był bardzo mieszany kilka osób wyglądało jakby szli na wojnę, kilka miało na sobie bogate stroje, ale większość wyglądała normalnie, niczym się nie wyróżniając. Wszyscy zgromadzeni na placu niezależnie od umiejętności czy majętności byli  bardzo młodzi. Można było zmieścić ich w przedziale od 16 do 25 lat.
Gdy słońce na nieboskłonie było w najwyższym punkcie dając znać, że nadciągnęło południe z drzwi przy podwyższeniu wyszło 5 mężczyzn w typowych szatach dla wyższych rangą przedstawicieli Rady. Białe spodnie, jasne koszulki z ciemnym symbolem Rady, granatowe rozpięte marynarki z jasnymi obszyciami oraz długie białe płaszcze, a na dłoniach białe rękawiczki. Jeden był wysokim, przystojnym blondynem. Drugi niskim i pulchnym, łysiejącym dziadzią, dwaj kolejni byli do siebie bardzo podobnymi brunetami. Spore mięśnie bardzo wyraźnie odbijały się na ich koszulkach, co doskonale pasowało do kwadratowych szczęk i sprawiało wrażenie typowych Schwarzeneggerów. Ostatni z nich był czarnowłosym i czarnobrodym mężczyzną którego pół twarzy zakrywały spore okulary. I to właśnie on zrobił krok do przodu wychodząc przed szereg i odzywając do zebranych.
- Witam wszystkich przybyłych. Bardzo cieszy mnie fakt, że aż tyle osób jest zainteresowanych porządkiem i ładem w naszym królestwie. Praca dla Sił Militarnych Rada to nie tylko wielki zaszczyt, ale też obowiązek i ciężka praca. Jednak jak każda praca tak i ta będzie sowicie nagradzana, a może nawet bardziej niż inne. Na każdego kto tylko zechce i wykaże się czekają zaszczyty i stopnie oficerskie. Bo jeżeli ktokolwiek z was sądził iż już teraz zostanie dowódcą to bardzo się myli. Na początek każdy z was zostanie Runicznym Rycerzem. - rozległ się głos mężczyzny. Nie krzyczał on jednak, a mówił bardzo spokojnie, lecz dzięki jakiejś magii każdy miał wrażenie, że stoi i rozmawia z nim twarzą w twarz. Chwilę później wykonał prosty gest ręką, a przed każdym z obecnych pojawił się magiczny panel (coś jak przy magii Archiwum Hibikiego).
- Proszę najpierw by każdy uzupełnił formularz, która pozwoli nam ocenić wasze zdolności i przydatność do konkretnego oddziału.
Formularz nie różnił się specjalnie od innych tego typu dokumentów. Należało wypisać imię, nazwisko, pochodzenie, rodziców, wzrost waga etc.
Tym co go wyróżniało były pytania o magię, które po zaznaczeniu pozytywnie rozwinęło się i ukazało kolejne pytania o jej nazwę, przynależność do gildii itp.
Dodatkowo były pytania, nad którymi trzeba się było jednak zastanowić.

  • Dlaczego chcesz dołączyć do Sił Militarnych Rady?
  • Do którego oddziału chciałbyś dołączyć? (Oddział Aresztowań, Oddział Medyczny, Oddział Techniczny, Oddział Wywiadowczy)
  • Dlaczego właśnie ten oddział?
  • Jakie masz predyspozycje do pracy w nim?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/04/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   20.04.15 18:46

Dziewczyna mrugnęła oczami. Nie spodziewała się, że aż tylu ludzie zechce pracować dla rady. Będzie musiała się, naprawdę postarać aby dotrzeć na sam szczyt. Taki był cel tej małej czerwonowłosej dziewczyny. Był on pewnie podobny do celu ludzi zgromadzonych na placu apelowym. Z sekundy na sekundę coraz bardziej przerażała ją liczba chętnych.
Zacisnęła pięści i westchnęła cicho. Mało, kto zwracał na nią uwagę. Wygodne dla niej okazało się bycie w grupie ludzi, w końcu w kupie siła. Kiedy pojawili się członkowie rady jej czerwone oczy zabłyszczały. Piękne szaty, dostojność, pewnego rodzaju władza jaką sobie reprezentowali spodobała się Nimue. Chciała pomagać światu, nieść dobro - powinna dobrze poczuć się w szeregach rady.
Formularz? Od czegoś trzeba było zacząć. Kiedy wzięła dokumenty i długopis do rąk zauważyła, że ręce już drżały. Denerwowała się. Możliwym było, iż w tym momencie zacznie się pierwsza selekcja. Usiadła gdzieś na skraju placu. Powoli wypełnia wszystkie rubryczki, zgodnie z prawdą. Nic nie ukrywała, bo po co? Przy ostatnich pytaniach musiała nieźle ruszyć głową. Każde słowo było idealnie zaokrąglone, tak aby każdy mógł się doczytać. Wszystko napisała tak:

Dlaczego chcesz dołączyć do Sił Militarnych Rady? Od zawsze było to moje najskrytsze marzenie. Chciałabym zrobić coś dobrego dla świata, w którym przyszło mi żyć. Według mnie rada umożliwi mi spełnianie moich celów oraz pomoże dostatecznie się rozwinąć.
Do którego oddziału chciałbyś dołączyć? (Oddział Aresztowań, Oddział Medyczny, Oddział Techniczny, Oddział Wywiadowczy) Marze o dołączeniu do oddziału medycznego.
Dlaczego właśnie ten oddział? Najlepiej czuję się pracując z ludźmi, a jeżeli mogę im jeszcze w jakiś sposób pomóc to jest wielkie wyróżnienie dla mnie. Umiem walczyć, ale w innych oddziałach czułabym się niepewnie. Poza tym jestem jestem podekscytowana, kiedy myślę o czymkolwiek z medycyny.
Jakie masz predyspozycje do pracy w nim? Po pierwsze mam wiedzę, którą zdobyłam pracując jako samotny mag. Moja magia umożliwia mi leczenie, wspieranie innych ludzi. Nawet jeżeli moje umiejętności skupiają się głównie na umiejętnościach medycznych, nie jestem bezbronna na polu bitwy, co też jest ważne dla każdego medyka.


Chwilę jeszcze trzymała kartkę i wpatrywała się w swoje słowa. Zawarła tutaj wszystko, co chciała napisać, ale czy na pewno? Bała się, może napisała coś czego nie powinna? Co wtedy się z nią stanie?
Uśmiechała się tak do swojego formularza. Raz po raz spoglądała, gdzie inni ludzie oddają dokumenty, kiedy to zauważy odda swój. Jeżeli nikt nie oddaje lub ktoś zbiera po prostu czeka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t708-nadzieja#5979


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   20.04.15 23:55

Bitter właśnie tego by się spodziewała. Że na placu, gdzie rekrutować mają ludzi do dobrze płatnej i ogólnie szanowanej roboty będą dzikie tłumy. Konkurencja jest więc ogromna, a więc warto się jednoczyć. Wyciągnęła rękę, by uścisnąć dłoń nowemu znajomemu.
-Możesz na mnie liczyć, jeśli tylko będę umiała pomóc. - nie zamierzała obiecywać gwiazdki z nieba, tylko to, co może zaproponować jako mały rudzielec. - I oczekuję tego samego z twojej strony. - uśmiechnęła się porozumiewawczo. Nie miała powodów, żeby mu nie ufać. Sojusz to akcja, w której nic nie można stracić, a tylko zyskać.
Rudzielec wysłuchał bardzo uważnie tego, co do powiedzenia miał Mag, i w miarę jego przemówienia nastawienie zmieniało się powoli, w końcu od czasu do czasu trzeba być poważnym. Dziecinny entuzjazm ustępował na twarzy Bitter miejsca zacięciu, pewności że dąży w dobrym kierunku.
Dokładnie przeczytała pytania i odpowiedziała na każde zgodnie z prawdą, ale oczywiście - w sposób odpowiedni. Może miała niezbyt wiele talentów, albo wiele wątpliwych, ale z pewnością wiedziała jak się sprzedać, jeśli chodzi o poszukiwanie roboty. Jej odpowiedzi na ważniejsze z pytań wyglądały tak:

- Dlaczego chcesz dołączyć do Sił Militarnych Rady? - Mam dość realizowania nudnych, pojedynczych zadań, które nie prowadzą do niczego większego. Wymagam od siebie czegoś nowego, trudniejszego i rozwojowego, za uczciwe pieniądze. Przez własną ciężką pracę pragnę stać się kimś, kto "robi różnicę", kto potrafi choć w małej części wpłynąć na dobre losy tego świata - ta praca usatysfakcjonuje mnie bardziej niż każda inna.
- Do którego oddziału chciałbyś dołączyć? - Oddział Medyczny LUB Techniczny (Nie wiedziała, czy można zaznaczyć dwa, ale zrobiła to. Mocno interesowały ją oba, zaryzykowała więc.)
- Dlaczego właśnie ten oddział? - Oddział Medyczny pozwoliłby mi wykorzystać moje umiejętności interpersonalne oraz wiedzę zdobywaną przez lata, zaś Techniczny najbardziej odpowiadałby moim zainteresowaniom.
- Jakie masz predyspozycje do pracy w nim? - W leczeniu różnych ran i chorób wprawiałam się od małego poprzez matkę, która pracowała jako lekarz. Znam się na lekarstwach i opatrunkach i wiem, jak rozmawiać z pacjentami. Nawet operacje chirurgiczne nie są mi obce. Co do oddziału Technicznego - chciałabym sprawdzić w nim swoje talenty do prac manualnych i kreatywność dotyczącą nowych rozwiązań.

No, i to by było na tyle. Ciekawe, czy odpowiedzi spodobają się tym stojącym wyżej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Plac apelowy   23.04.15 10:52

Asheritt uśmiechnął się, pieczętując sojusz pewnym uściskiem ręki.
- Oczekuję owocnej współpracy...partnerko. - zaśmiał się, jednak szybko umilkł, gdy ukazali się przedstawiciele Rady. Spoważniał, słuchając ich w skupieniu. A przynajmniej na to wyglądało, bo wewnątrz wprost kipiał z furii. Gdyby tak dostać się bliżej nich i wycisnąć życie z tych parszywych, nadętych idiotów. Odpłacić już teraz za śmierć bliskich. Jego oczy zabłysły z radości na samą myśl o tym, jednak nie przejął się tym faktem. Dookoła siebie widział podobne miny, z tym że jego zamiast z ekscytacji, brała się z głębokiej nienawiści do Rady. Przestudiował uważnie formularz, i rozejrzał się szybko po placu, na którym nagle zapanował zwiększony ruch. Wzruszył ramionami i przystąpił do uzupełniania dokumentu.


Dlaczego chcesz dołączyć do Sił Militarnych Rady?

Jest wiele powodów dlaczego chcę to zrobić, jednak najważniejszy to ochrona ludności niemagicznej. W tych czasach powinna ona stanowić priorytet. W sytuacji gdy zwykli ludzie postrzegają magów jako zagrożenie, na co wpływ miały walki między gildiami, pozwoli to na odbudowanie ich zaufania, co przyniesie korzyść obu stronom. Ponadto chcę chronić innych przed utratą bliskich z rąk mrocznych gildii, bo sam doznałem straty gdy Dragon's Howl zamordowali moją rodzinę. Moim marzeniem jest powstrzymanie tej gildii.

Do którego oddziału chciałbyś dołączyć? (Oddział Aresztowań, Oddział Medyczny, Oddział Techniczny, Oddział Wywiadowczy)

Uważam, że posiadam predyspozycje pozwalające mi na dołączenie do Oddziału Aresztowań, albo Oddziału Wywiadowczego.

Dlaczego właśnie ten oddział?

Szczerze podziwiam Oddział Aresztowań, który ryzykuje swoje życie w walce z terrorem mrocznych gildii i innymi niebezpieczeństwami. Gdy byłem mały, to właśnie członek takiego oddziału uratował mi życie. Pragnę pójść w jego ślady i stanowić tarczę przeciwko ciosom wymierzonym w niewinnych.

Jednak ich akcje często nie byłyby możliwe, albo zostałyby okupione zbyt dużym kosztem, gdyby nie praca Oddziału Wywiadowczego. Ich heroiczna praca okupiona także olbrzymim ryzykiem i trudem pozwala na skuteczne planowanie akcji i działania prewencyjne, które nie raz pokrzyżowały plany m.in. Dragon's Howl. Zaszczytem więc będzie możliwość dołożenia własnego wysiłku w tym szczytnym celu.


Jakie masz predyspozycje do pracy w nim?

Plusy przemawiające na moją korzyść za dołączeniem do Oddziału Aresztowań: umiejętność walki bronią białą w bardzo dobrym stopniu oraz umiejętności akrobatyczne, a także możliwość wywierania presji psychicznej na moich przeciwnikach za pomocą magii (pasywne działanie opisane przy okazji zaklęć).

Jeśli chodzi o Oddział Wywiadowczy, to zaletami są: silny umysł, pozwalający na utrudnienie wrogom manipulowania moją osobą oraz wysokie umiejętności aktorskie, pozwalające na dostosowanie się do sytuacji i odgrywanie danej roli. Potrafię też działać indywidualnie, nie odczuwam dyskomfortu pozostawiony z działaniem tylko samemu sobie. Bonusem mogą też być wspomniana wcześniej akrobatyka i zbroja pojawiająca się podczas użytkowania mojej magii, z hełmem zasłaniającym twarz, co pozwala na działanie incognito.


Chłopak przebiegł szybko wzrokiem po swoich odpowiedziach. Cóż, to chyba tyle. Nie zamierzał niczego upiększać, miał tylko nadzieję, że zda selekcję wstępną, która właśnie miała miejsce.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   26.04.15 22:05

Po kilkunastu minutach formularze tak samo jak się pojawiły tak samo też nagle zniknęły. Nikt jednak nie ruszył się z miejsca pozostawiając zebranych na placu samym sobie z myślami. Potem nagle pod kolejnymi osobami zapalało się zielone światło i podążało za nimi nawet gdy próbowali zaskoczeni zmienić swe położenie. Przez kilka minut zielone światło zapalało się pod kolejnymi osobami by wreszcie przestać chociaż nie świeciło się ono pod każdym. Wśród osób nieoświetlonych byli między innymi Nimue, Bitter i Inseki.
- Każdy stojący na zielonym świetle uda się teraz z mistrzem Shaptarem do obozu szkoleniowego na obrzeżach miasta. Pozostałych proszę o pozostanie na miejscach. - odezwał się ponownie brodacz, a obok niego stanął jeden ze Schwarzeneggerów, który zaraz zeskoczył z podestu i bez większych problemów przebił się przez tłum ku wyjściu. Za nim podążyli wszyscy od zielonych światełek. I w ten sposób na placu pozostało maksymalnie 50 osób.
- Wy którzy tu stoicie zaznaczyliście, że jesteście magami, czyli przeważnie wyszkolonymi, aroganckimi i nie potrafiącymi współpracować ludźmi. Dlatego też sprawdzenie was podczas zwykłego szkolenia nie ma sensu. Zwłaszcza, że niemalże wszyscy jesteście magami neutralnymi i to nie posiadającymi żadnej renomy. - ponownie przemówił brodacz - Po poznaniu waszych odpowiedzi na pytania odnośnie przynależności do oddziałów naszej formacji postanowiliśmy was podzielić na grupy. W każdej znajdzie się ktoś  chętny by dołączyć do oddziału medycznego, technicznego oraz aresztowań. Osoby chcące dołączyć do oddziału wywiadowczego będą zdane tylko i wyłącznie na siebie. Za tych którzy sami na jeden zdecydować się nie mogli sami dokonaliśmy wyboru tak by wyrównać siły każdej grupy. Jednak to do jakiej dywizji dołączycie, więcej, czy w ogóle zostaniecie przyjęci zależy tylko i wyłącznie od nas, dowódców. A teraz niech zacznie się sprawdzian waszych umiejętności i zdolności.
Wraz z wypowiedzeniem ostatniego zdania wokół każdej osoby pojawiła się świetlista, nieprzeźroczysta tuba. Znajdując się w niej miał się wrażenie iż cały świat wiruje, lecz nie trwało to długo. Po kilku sekundach zniknęła ona ...


Możecie zrobić tutaj z/t i przenieść się TUTAJ
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 29
Dołączył/a : 10/04/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   29.04.15 23:12

Dziewczyna obserwowała z przejęciem to, co właśnie działo się wokół niej. Nie rozumiała kilku spraw i już na samym początku zazdrościła pierwszej grupie, która opuściła plac apelowy. Uśmiechnęła się pod nosem z myślą, że zaraz zacznie się prawdziwa udręka. Cóż, czasem musi tak być. Nawet najlepsi muszą przez to przejść!
Nie mogła się już doczekać tego, co zaraz każą jej zrobić.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t708-nadzieja#5979


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   01.05.15 19:17

Bitter na początku nawet obawiała się, że ci, którzy stoją na zielonym świetle zostali dopuszczeni do dalszej części testu i już była zawiedziona, że nie udało się ani jej, ani jej sojusznikowi. Odetchnęła jednak z ulgą kiedy okazało się, że nie o to wcale chodzi. Poczuła się trochę urażona, gdy wspomniano o całej obecnej tu grupie jako o osobach aroganckich i nieumiejących współpracować. Co do neutralności i braku renomy koleś miał rację, temu nie dało się zaprzeczyć. Dziewczyna była niesamowicie ciekawa, którą grupę wybrali za nią typowi Schwarzenegerowie, oraz z kim przyjdzie jej współpracować. Wolałaby, żeby nie okazało się, że sojusz, który przed chwilą zawarła okaże się bezużyteczny. Może jej partner chciał być w oddziale wywiadowczym...?

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Plac apelowy   01.05.15 22:07

Inseki uśmiechnął się lekko pod nosem słysząc słowa maga. I kto jest tutaj arogancki zwracając się tak do potencjalnych podwładnych? W końcu to ci którzy zdadzą test będą ochraniać tyłki tych na górze. A takie traktowanie nie należy do najmilszych... Nie ma to jak ciągłe podkreślanie własnej pozycji, co?
Chłopak zerknął jeszcze szybko na Bitter. Miał nadzieję, że trafią do jednej grupy, nie miał ochoty zaprzyjaźniać się ze zbyt dużą ilością nowych osób jednego dnia... Cóż, zobaczy się. Let's start party!
[z/t]
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   18.10.15 19:53

Nadzieja, Inseki i Bitter nagle z nieznanego sobie lasu (w przypadku chłopaka ciemnicy) pojawili się ponownie na placu, od którego zaczęła się ich przygoda. Wokół wciąż stała cała masa ludzi, ale nikt się nie ruszał. Każdy wyglądał jakby był pod wpływem iluzji. Zwłaszcza, że wokół każdego kręciło się kilkanaście światełek. No może wokół prawie każdego, bo nasz trójka była wyjątkiem. Mogli się ruszyć i nic wokół nich nie wirowało.
- Widzę, że pierwsza grupa już zakończyła. Zapraszam tu do nas. - odezwał się brodacz, na koniec którego przemowy zostali wysłani do lasu. W czasie gdy magowie się zbliżali do podium obejrzał się do na swego starszego kolegę, który jedynie pokręcił głową. - Jako pierwsi skończyliście swój test sprawdzający. Teraz zdajcie z niego raport. Co było celem waszej misji? Jakie mieliście wyposażenie? Jakie problemy? Jak wam poszło? Co zrobiliście dobrze? Co powinniście poprawić? Zalety i wady każdego z was. Słucham uważnie. - powiedział gdy magowie byli już blisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   19.10.15 16:57

Bitter była niesamowicie zdziwiona pojawieniem się nagle z powrotem na placu. Jeszcze machnęła nawet nogą, żeby przekonać się, czy pod nią na prawdę jest grunt. Był. Pytanie tylko, czy to dobry znak. Biorąc pod uwagę to, jak wiodło im się na misji - raczej nie. Widocznie stwierdzono, że są tak bezużyteczni, że warto ściągnąć ich z powrotem, żeby się dalej nie kompromitowali. Pewnie słusznie.
-Przedstawię to ze swojej perspektywy. - zaczęła Bitter nie czekając, aż ktoś inny zacznie składać raport. Po kolei.- Naszym zadaniem było sprawdzenie się w sytuacji osób, które kilka lat przed wojną otrzymały zadanie zniszczenia mrocznej gildii. Nasze wyposażenie składało się z zestawu prostych narzędzi, lakrym i środków medycznych. Największym problemem okazał się brak współpracy w zespole w sytuacjach stresowych. Jeśli mieliśmy coś odnaleźć - zadanie się nie powiodło. To nas odnaleziono. Udało nam się osiągnąć dobry przepływ informacji i sympatyczną atmosferę, jednak niektóre wiadomości zostały zignorowane mimo wcześniejszych doświadczeń. Inseki chciał dowodzić zespołem, budował więzi, jednak moim zdaniem za bardzo chciał wyjść przed szereg. Nadzieja doskonale wykorzystuje swoje umiejętności pomocy medycznej, jednak wydaje mi się, że przez krótki moment spanikowała oddzielając się od grupy. Siebie nie jestem w stanie obiektywnie ocenić. - skończyła. Przez całe przemówienie unikała patrzenia w oczy brodatemu mężczyźnie. Patrzyła prosto przed siebie z uniesioną głową, stojąc prosto, prawie na baczność. Wydawało jej się, że właśnie w taki sposób powinno się składać raporty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   25.10.15 19:42

Mężczyźni na podium uważnie słuchali relacji rudowłosej, a potem chwilę jeszcze czekali aż głos zabierze pozostała dwójka, lecz ta jakoś się do tego nie kwapiła. Dlatego też po chwili zaprzestali oczekiwania i skupili się na holograficznych panelach, które się przed nimi pojawiły, które wyglądały w zasadzie jak te, które magowie wypełnili na początku.
Po zapoznaniu się z zawartymi na nich informacjami głos ponownie zabrał brodacz.
- Wygląda na to, że Twoja relacja zgadza się z raportem obserwatorów. Doskonale podzieliliście się zadaniami zgodnie z podanymi przez was informacjami ale współpraca zupełnie wam nie wyszła. Nie przemyśleliście dokładnie sytuacji w jakiej się znajdujecie i przez to sprowadziliście na siebie porażkę. Jeszcze daleka droga przed wami by zostać oficerami, ale i tak nie mieliście na to szans. Bez względu na wynik każdy zaczyna od zwykłego sierżanta. Jednak zanim ogłosimy wyniki musimy zakończyć wszystkie testy dlatego proszę was byście zaczekali gdzieś w zaciszu.
Po tych słowach magowie nie mieli wyboru i musieli się oddalić w oczekiwaniu aż wszyscy pozostali na placu ockną się z odrętwienia i przedstawią swoje relacje. Trwało to prawie 3 godziny zanim każda trójka zdołała zakończyć swoje testy i stawić się na wezwanie egzaminatorów przed podium. Wreszcie gdy ostatnia grupa się wytłumaczyła przyszedł czas na naradę, która była znacznie krótsza i w trakcie, której nad ludźmi zebranymi nad placem zapalały się magiczne światełka w kolorze czerwonym i zielonym gdzie czerwonych było znacznie więcej. Nad trójką bohaterów także się takowe zapaliły. Nad Nadzieją i Insekim czerwone, a nad Bitter zielone.
- Aktualny egzamin można oficjalnie uznać za zakończony. Misje wam zlecone zostały wykonane z różnym skutkiem. Jednak to nie ich wykonanie był warunkiem koniecznym by zostać przyjętym. Liczyło się to jak umiecie się zachować, współpracować, myśleć, wyciągać wnioski. Dlatego też tak niewielu z was udało się przejść ten test pomyślnie. Osobom nad, którymi pali się czerwone światło musimy podziękować lecz zachęcamy do szkolenia swych umiejętności i przystąpienia do następnego egzaminu. Osobom z zielenią gratulujemy dołączenia do Runicznych Rycerzy i prosimy o udanie się do naszych kwater po wpisanie do rejestru, odebranie ekwipunki i podstawowe informacje.


Możecie zrobić z/t, a Bibi przy okazji przenieść się TUTAJ

Cytat :
Nadzieja: 500MM
Inseki: 500MM
Bitter B. 800MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   25.10.15 22:18

Bitter płakała rzewnymi łzami gdy dowiedziała się, że jej towarzysze nie podzielili jej losu, jakim był błysk zielonego światełka nad głową. Żegnała ich długo i nie obyło się bez przytulasków "na misia". Jednak kiedy tylko odwróciła się i pomyślała o przygodzie, jaka ją czeka, szeroki uśmiech natychmiast wrócił na jej twarz. Nie potrafiła się długo smucić. Nie w takiej sytuacji.
Do kwater popędziła jak na skrzydłach. Z radości niemalże unosiła się nad ziemią. A może rzeczywiście się unosiła? Kto wie, w końcu powietrze cieszy się razem z małym rudzielcem, może pozwoliło jej na chwilę zapomnieć o grawitacji. Co ciekawe, przez całe zadanie nie miała okazji skorzystać ze swojej magii, a i tak została przyjęta. Gdy tylko o tym pomyślała, ogarnęło ją wrażenie, że jest po prostu super. Doskonałe, wiedzieć, że jest się super. Rodzice będą z niej dumni, ucieszą się, że zakwateruje się niedaleko od nich. Tyle wygrać.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   02.12.15 14:07

Tenshi nie zwykł przebywać w miastach dłużej niż wymagały tego zakupy na następną podróż w dzicz. Mimo to, po otrzymaniu wezwania od Rady Magicznej, postanowił przybyć do Ery kilka dni wcześniej. W tym czasie poznał trochę miasto, przepatrzył rozlokowanie ważniejszych miejsc i sklepów. Chciał ubezpieczyć się, gdyż niewiadomym było czego może od niego chcieć ta ważna jednostka rządowa.
Zakończywszy przepatrywanie alei z wielkim czarnym mieczem na plecach, mag udał się ostatecznie przed budynek siedziby Rady. Plac na którym się znalazł był całkiem duży i wiele ludzi się na nim gromadziło. Wedle informacji Tenshiego, miało to związek z nadchodzącym Wielkim Turniejem, którego tradycję Rada postanowiła wskrzesić. Jednak czemu został tu wezwany także on? Czyżby ktoś go zauważył? A może mieli tylko pretensje o jego nie do końca legalną działalność łowcy potworów?
Zatrzymał się niedaleko wejścia do budynku i chwycił swój oręż. Korzystając z magii przeistoczył go w krzesło i usiadł na nim. Nie miał zamiaru pytać tych wszystkich ludzi i nie ludzi o cel ich przybycia tutaj. Zaraz wszystko samo się wyjaśni!

6500 MM - 100 MM = 6400 MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 48
Dołączył/a : 27/10/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   02.12.15 15:28

Podeszłam do placu, nie do końca mając pojęcie, co się właściwie dzieje. Od kiedy Rada Magiczna interesowała się wolnymi magami, to pozostawało dla mnie zagadką. Gdy jednak dostrzegłam błysk magii gdzieś w pobliżu, podeszłam tam. Zrezygnowałam jednak z jakiegokolwiek przywitania, widząc czarną aurę. Po prostu stanęłam obok, nie mając zamiaru się w nic konkretnie mieszać... W końcu samo z się wyjdzie, o co chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1245-rahela-orzhov


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   03.12.15 14:31

Dziewczyna przez chwilę myślała, że chodzi o kolejną rekrutację na Runicznych Rycerzy. Tylko przez chwilę, bo widziała wokół tych, którzy dostali się razem z nią. W głowę zachodziła o co chodzi i dlaczego zjawiło się tu mniej więcej tyle osób, ile na wigilii miejskiej w Radomiu, wliczając Chytrą Babę kradnącą napoje. Jeden chłopak przyniósł nawet własne krzesełko, jak słodko!
Nikt chyba nie kazał zakładać munduru na to zebranie? Zostawiła swój w pokoju, tak jak go zastała wcześniej. Tak właściwie, to nawet go nie przymierzała, nie miała czasu ani okazji. Pewnie powinna to zrobić, co będzie jeśli okaże się, że źle leży? Albo że z niej spada, w końcu malutka jest?
Tak poważne myśli zaprzątały głowę Bitter, gdy stanęła na środku placu wpatrując się w nieruchomy punkt przed sobą. A ktoś mógłby pomyśleć, że dziewczyna kontempluje ważne życiowe sprawy. Ale by się zdziwił!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   03.12.15 17:41

Nie bardzo rozumiała w jakim celu Rada miałaby ją wzywać z powodu Igrzysk Magicznych. A może to był taki malutki podstępik mający na celu wyciągnięcie jej z cmentarza i wsadzenie do paki za nadmierną produkcję diamentów i nadwyrężenie gospodarki Fiore? Przecież to było dawno. Zapomnijcie już i dajcie grabarzowi żyć!
Rozejrzała się lękliwie. Ludzi było sporo, a to już gigantyczny minus zastosowania się do otrzymanej notatki. Wprawdzie wszystko przemawiało przeciw wzięciu udziału w zawodach, jednak pojawiła się na placu ze względu na jakąś nikłą nadzieję, że będzie do czegoś przydatna. W końcu taka impreza nie należy do najbezpieczniejszych, więc czemu organizatorzy nie mieliby się zabezpieczać na wypadek nagłej potrzeby szybkiego i profesjonalnego pochówku.
Oparła się plecami o ścianę tuż przy bramie, ziewnęła i z braku innych zajęć poczęła się przyglądać poszczególnym czekającym. W oczy szczególnie rzucała się zamyślona, ruda dziewczynka, kobieta o zawiązanych opaską oczach i chłopak z własnym krzesełkiem. Cudowne zbiegowisko, nie ma co. - pomyślała, mając nadzieję, że sama nie jest aż tak widoczna i wszyscy zebrani po prostu ją zignorują. Niestety zapewne złudną, bo łażenie z łopatą jest chyba nawet odrobinę bardziej nienormalne niż miecz zamieniający się w mebelki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 93
Dołączył/a : 06/02/2015
Wiek : 22
Skąd : Puru?

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   04.12.15 22:57

Niespodziewana, krótka i dość tajemnicza notka dotycząca pewnego wydarzenia we Fiore, przywołała też i byłą członkinię Fairy Tail - Zaji Asakure. Dziewczyna rozejrzała się po całym placu i ku swojemu zdziwieniu, spostrzegła całkiem sporą gromadkę ludzi. Zapowiada się chyba coś sporego... Zauważyła bystrze, przekręcając głowę na bok, po czym szeroko się uśmiechnęła i wybiegła na sam środek placu.
- Najznamienitszy, najwspanialszy i najsilniejszy mag właśnie przybył! - uniosła wysoko pięść i wypięła dumnie klatkę piersiową. - No więc po co tu takie skupisko osób? Sama dam sobie radę z palcem w duuuu... Wiadomo gdzie. Więc? Kogo pokonać, złapać, czy tam coś tam? - rozejrzała się po tłumie, po czym skrzyżowała przed sobą ręce i czekała na wiwaty, konfetti!... Czy po prostu zwykłą, najzwyklejszą odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t501-asakura-zaji


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   05.12.15 0:06

Nudno, głośno, tłoczno... Ivrina nie mogła się zdecydować, czy ją mdli z powodu zbyt dużej ilości ludzi kłębiących się wokół, czy może jednak jest bardziej senna. Powoli zmęczenie, albo raczej wymuszona reakcja na magiczną biżuterię, brało górę. Ziewnęła jeszcze raz, tym razem szerzej i dłużej, aby następnie przymknąć powieki i powoli oddawać się w objęcia Morfeusza. Już przestawała dostrzegać dyskomfort znajdowania się w tłumie, już zaczęła się nawet osuwać do pozycji bardziej sprzyjającej snu, kiedy coś ją gwałtownie wybudziło. Znacie to uczucie, kiedy już prawie udało się wam zasnąć, ale nagle wracacie do rzeczywistości z gwałtownym szarpnięciem? W tym wypadku, było to tym gorsze, że rzeczywistość Ivrinie nieszczególnie odpowiadała.
Obdarowała nadmiernie pewną siebie krzykaczkę zabójczym wzrokiem pełnym nienawiści i odrobiny zazdrości, że tak dobrze odnajduje się wśród ludzi. Wkurzające, głośne i napastliwe osoby ją irytowały. To właśnie byli ci, co zawsze, dosłownie zawsze, próbowali wbić się na siłę do jej bańki samotności. Tym razem postanowiła zareagować szybciej niż potencjalna napastniczka, a tym samym ustrzec się przed możliwymi nieprzyjemnymi przyjemnościami. Uniosła swoje drobne dłonie, złożyła je w inkantancyjnym geście i stworzyła około dwumetrową, kompletnie czarną i nieprzeźroczystą sferę wokół wydzierającej się dziewczyny.
- Shaddup! - mruknęła - Poczekaj tam spokojnie, aż ktoś pojawi się z wyjaśnieniami, zamiast molestować innych swoim głosem i nachalną obecnością.

MM:6850-400=6450 //tak na wypadek zamiany tego czegoś w czystą jatkę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 93
Dołączył/a : 06/02/2015
Wiek : 22
Skąd : Puru?

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   05.12.15 0:44

Nie minęła dłuższa chwila, a byłą wróżkę już zaatakował pierwszy fan. I to dosłownie! Z dokładnie taką miną, Zaji przyglądała się temu, co wyczarowała wokół niej blondwłosa, niska piękność, która nie wydawała się uradowana na wieść o przybyciu tak wspaniałej osobistości, jednak... Jednak osiemnastolatka niekoniecznie się tym przejęła.
- Yo! - szeroko się uśmiechnęła i szybko rozstawiła ręce na boki. W mgnieniu oka na jej dłoniach pojawiły się dwie ogniste kule. - Przybywasz w idealnym momencie! Właśnie brakowało mi jakiejś podpałki - powiedziała szczerze rozbawiona i wyrzuciła płomienie na to dziwne, murzyńskie coś. Co jak co, ale ktoś taki jak Zaji zawsze wyczai okazję tego typu. Podczas pobytu na Galunie, gdzie była zaproszona na ogromną, wyśmienitą, najwspanialszą wręcz ucztę, zdążyła zajumać trochę jedzenia. Byłaby wielka szkoda, gdyby się zmarnowało, a na ciepło - jak wiadomo - wszystko jest lepsze. Tym bardziej, jeśli mowa była o pierogach! Tak, najprawdziwszych, galuńskich pierogach! Na całym świecie nie ma lepszych od tych, przyrządzonych przez demony, o czym sama zdążyła się przekonać w ostatnio minionym czasie. Wystarczyło teraz tylko poczekać, aż bezkształtny murzyn zacznie się fajczyć, by w następnej chwili sięgnąć po jakiś kijek (musi jakiś być! MUSI q.q), nadziać na niego szamę i po prostu zacząć ją podgrzewać. Wyglądać to powinno mniej więcej tak, a zbyt optymistyczna i beztroska natura dziewczyny nie pozwala wręcz wyobrazić sobie innej wersji wydarzeń.
- Jak coś, to też dostaniesz swój udział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t501-asakura-zaji


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   05.12.15 1:41

No nie powiem, była zaskoczona reakcją krzykaczki, a także tym, że bez najmniejszego problemu spaliła ona jej twór i zrobiła z niego prowizorycznego grilla. Dziwne, że się nie obruszyła ani nic, przecież Ivrina właśnie próbowała ograniczyć jej wolność, w sumie to ją nawet zaatakowała. No ale nic, ona chyba nigdy nie zrozumie ludzi o pozytywnym nastawieniu do życia. Przynajmniej teraz dziewczyna, już po cichu, skupiła się na pichceniu... no właśnie, czego? Nie wiedzieć czemu grabarkę bardzo zaintrygowała tajemnicza potrawa. Może miała nadzieję, że jest ona niesmaczna, stara, albo niesamowicie gorzka? Ważne, że sama z siebie(!) zbliżyła się do innego człowieka na odległość mniejszą niż trzy metry. Nachyliła się nad panią samozwańczy kucharz i wyjrzała nad jej ramieniem co też tam przygotowuje, a kiedy w jej nozdrza uderzył przyjemny zapach pierogów natychmiast odskoczyła. To nie ma prawa być okropne w smaku, a więc nie jest dla niej.
- Raczej spasuję. - powiedziała z wymalowanym na twarzy obrzydzeniem. Niech sobie sama ognista dresiara je, przynajmniej z zapchanymi ustami nie będzie gadać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 93
Dołączył/a : 06/02/2015
Wiek : 22
Skąd : Puru?

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   05.12.15 2:09

Dziewczyna zaczęła nucić jakąś wesołą melodyjkę pod nosem, w trakcie pichcenia pierogów. Już powoli nabierały kolorów, jeszcze minutka, dwie i będą idealnie podpieczone. W powietrzu już unosił się wspaniały zapach, wspaniałego jedzonka o wspaniałej porze. Aż ślinka napływała... I nawet blondi zainteresowała się kucharzeniem byłej Wróżki, chociaż po chwili wzdrygnęła się i odskoczyła do tyłu. Zaskoczona Zaji spojrzała na małe, czarujące łatwopalne murzyny dziewczę, nie bardzo rozumiejąc jej reakcji. Nie lubi pierogów? Nieeeee. Niemozliwe. Każdy lu... nie. Każdy KOCHA pierogi! Toż to najlepsze żarło, jakie kiedykolwiek człowiek mógł wymyślić! Pomyślała w duchu z czarującym, dziecięcym uśmiechem.
- Teraz tak mówisz! Spróbujesz i zobaczysz jakie są świetne. Same demony je robiły! - powiedziała, spoglądając w tym czasie na swoje jedzonko i z radością stwierdziła, iż było już gotowe. Odeszła od ognia, pakując sobie w międzyczasie od razu trzy pierogi do buzi i podeszła do dziewczynki. Wolną ręką złapała ją mocno za ramię, zaś drugą wepchnęła jej na siłę szamę do papy.
- Noooooo! Powiedz, że są zajebiste! Nie nie, wróć! ONE SĄ SUPERULTRAMEGAZAJEBISTE! - blondwłosa dziewoja musiała przekonać się o tym na własnej skór... Eeeee... Języku? Niemniej, wydawała się ona strasznie wycofana i jak gdyby nie miała często do czynienia z czymś tak wspaniałym, jak pierogi. Na szczęście spotkała Zaji! Ona wszystkiego jej nauczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t501-asakura-zaji
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Plac apelowy   

Powrót do góry Go down
 
Plac apelowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Plac przed Akademikiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era :: Rada Magii-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie