IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Chatka Alchemika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Chatka Alchemika   11.01.15 12:21

First topic message reminder :

Miejsce niezwykle trudne do znalezienia pomimo tego, że znajduje się na niewielkim wzgórzu wśród leśnych zastępów drzew. Chatka ta zbudowana jest właśnie z drewna, najłatwiejszego do znalezienia tutaj materiału, co jest oczywistą oczywistością. Stanowi ona niewielki domek w kształcie prostopadłościanu ze spadzistym dachem o kącie prostym przy szczycie, wzmocniony balami drzew w newralgicznych punktach. Nie posiada jednak drzwi, ani po stronie wejściowej, ani w ogrodzie. Sam ogród jest niewielkim terenem ogrodzonym czymś przypominającym grubą, matową wiklinę i znajduje się tam niewielki zbiór nietutejszych roślin oraz stół alchemiczny na drewnianym podeście. Poza ogrodem, również wokół samego domku znajduje się parę skupisk roślinności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   05.04.16 21:04

No więc Kaairo dobiegłeś do szczeliny, w którą wcześniej wpadła Elizabeth. Walka wyglądała na dość ruchliwą, sprawność wilkołaka była dość dobra. Na pewno lepsza niż od Boomguy'a, on natomiast dysponował dość silną magią ognia. Walka wyglądała na wyrównaną, co sprawiało problem. Kilka wybuchów co chwila i plus ogień który zaczął się rozprzestrzeniać w okół areny, co prawda do ciebie też dochodził.
Elizabeth w końcu postanowiła wskoczyć do zimnej wody, była ona bardzo czysta więc spokojnie widziałaś dno. A tam znajdował się podwodny korytarz, gdy tylko postanowiłaś się tam udać. Mogłaś zauważyć z dala światełko, może nie tak daleko. Parę ładnych metrów, widocznie wyjście.... No lub dalsza część jaskini.
Gdy tylko dopłyniesz do końca, znajdziesz się w kolejnym podobnym pomieszczeniu jak poprzednie. Tylko że tutaj będą dwa korytarze prowadzące nie wiadomo gdzie.
Prawy i lewy korytarz, wiadomo że możesz wybrać tylko jedną stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   12.04.16 22:16

Walka zaczynała się robić coraz bardziej zacięta. Mag ognia, czy wybuchów, czy czego on tam miał, zaczynał się rozkręcać. Wilkołak szedł mu w sukurs, również zwiększając obroty. Kaairo czuł się przytłoczony tą walką. To było zdecydowanie ponad jego poziom. Szczerze powiedziawszy, było to ponad to, co sobie wyobrażał o walkach. Nawet na Arenie nie było czegoś takiego. No ale to prawdziwa walka. Ciepło i żar wybuchów docierał do niego falami, chociaż był już jakiś kawałek od pola walki. Przycisnął się więc do szczeliny, i obserwował walkę z zapartym tchem, chcąc zachować w głowie jak najwięcej z tego widowiska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   22.04.16 14:24

Zimno i mokro było, czyli bardzo niefajnie się pływało. Przynajmniej nie było jakiś brudów, a po jakimś czasie ciało przyzwyczajało się do temperatury. Sztylety chyba za bardzo mi nie przeszkadzały, bo Zenek nie napisał o tym. Dech chyba też mi nie dokuczał, ale chciałam jak najszybciej się wydostać. Gdy w końcu wyczłapałam się z jeziorka trafiłam na kolejne kurewstwo przykszające ludziom żyć. Mianowicie wypłynęłam do labiryntu, który oczywiście dzisiaj musiał mi uprzykrzać życie. Teraz trudny wybór prawo czy lewo? Nie mogłam się zdecydować i zrobiłam wyliczankę, a wypadło na prawo. Tak więc wybrałam prawy korytarz mając nadzieję, że nie doprowadzi mnie na skraj urwiska, tylko wyjście by pomóc zielarzowi. Jak zje ich wilczek będzie trochę problemów z kolejnymi poszukiwaniami kolejnych roślin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   23.04.16 9:33

Walka co prawa powoli dobiegała końca, gdyż widać było że Bomguy i wilkołak już ledwo stali na nogach łapach. Tak czy siak, góra się sypała. Po takiej nawałnicy zaklęć i ogólnie takiej walce, wiadomo że na pewno coś się stanie z górą. Oczywiście Kaairo już nie wejdzie do tunelu, z powodu iż trochę się skurczył. Wszystko przez pęknięcia w ziemi, które rozchodziły się w każdą stronę. Można się domyślić że niedługo każdy tu odpocznie i to na zawszę, no ale wracając do walki. Była ona dość agresywna ze strony jak i wilkołaka oraz boma, zaklęcia których używał były coraz bardziej zagrożeniem dla chłopaka. Obszarowe i wszędzie ogień, co powinien zrobić Kaairo?

Eliza mogła odczuć skutki walki na górze, bowiem podziemie się troszkę sypało. No ale wybrana ścieżka numer prawo, prowadziła dokładnie do. . . . . . . . Wyjścia, masz szczęście widocznie. Heh to nie byle jakie wyjście, bo idealne pod sam domek który na początku wyleciał w powietrze. Tak więc teraz kolejny problem, bo oni są kawałek drogi stąd na górze. A ogień widać nawet gołym okiem, tam musi się dziać coś strasznego.

---
Daję wam od 3 do 4 postów, żeby wydostać się z góry~~ Inaczej....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   24.04.16 21:36

Kiedy wszystko zaczęło się trząść serce podskoczyło mi do gardła. A co jezeli tutaj umrę, w tak głupi sposób nie zabijając przy tym brata? Ja rozumiem zginać w bitwie, ale przygniecionym przez skaly to raczej nie. Co oni sobie wyobrażają, ze psują tak jaskinie?! Moj oddech powoli przyspieszał, nogi jakby same biegły przed siebie. Naprawdę potężny mag był z tego mężczyzny, tym bardziej wilkołak, który mu dorównywał. Jednak gdy wyszłam na powierzchnie odetchnęłam z ulgą i zaraz zaczęłam szukać wzrokiem Kaairo. Bynajmniej myślałam, ze w strefie wybuchów znajduje sie chłopak, wiec ruszyłam w przeciwna stronę. Wybaczcie, bynajmniej nie chciałam umrzeć ani nic, wiec decyzja była prosta. Wybrałam biegiem ku olbrzymowi, byle by oddać te jagody u byc bezpiecznym. Miałam nadzieje, ze zielarz jednak przeżyje i bede miała prościej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   25.04.16 11:16

Sytuacja zdecydowanie była nieprzyjemna. Walka była coraz głośniejsza, i coraz bardziej... wybuchowa. Przeciwnicy okładali się, siejąc chaos i zniszczenie. Najgorsze było to, że cała ta zawierucha zbliżała się do niego. Musiał uciekać, ale to nie było łatwe. Mógł wpaść na kogoś z nich... A do tego cała ta góra zaczęła się spać! No jak szczęście, to na całego co?! Pokręcił głową, i ruszył biegiem, pochylony i szerokim łukiem od walczących. Musiał stąd uciec. Kierował się więc w stronę linii drzew. Tam była ścieżka prowadząca na podgórze. Tam musiał się dostać, jeśli chciał to przeżyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   27.04.16 21:03

No więc Elizabeth postanowiła zostawić swojego towarzysza broni, tym samym pędzić ku lasowi. No tak więc trochę ci to zajmie, bo idzie się ładne parę godzin. No po drodze nie dzieje się nic ciekawego.

Kaairo udało ci się ominąć walczących, po czym bezpiecznie dotarłeś do dróżki która prowadziła w dół. Pozostaje teraz pytanie, co dalej. W końcu nawet nie wiesz co się stało z Elizabeth, czy dalej siedzi w jaskini? A może zebrała już jagódki i pozostawiła cię na pastwę losu, tak czy siak. Góra powoli się sypała, więc nie pozostało ci dużo czasu.

--
2 posty boom
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   29.04.16 17:32

Chłopak na chwilę zwolnił. Zaczał się zastanawiać, co z Eliz. W końcu nadal mogła być w tej jaskini. Może i był tchórzem, ale przede wszystkim lekarzem. Niesienie pomocy było dla niego priorytetem. Podobnie z wybuchowym gościem. Czy zauważył, że góra się wali? Czy będzie bezpieczny? Zaraz jednak doszedł do wniosku, że bomm guyowi nic nie grozi. Był silny, na pewno by sobie poradził. Z dziewczyną był problem dwojaki. Z jednej strony nie znał jej umiejętności za dobrze. Nie wiedział, czy da radę uciec. Z drugiej zaś, wejście do jaskini było za małe, żeby się mógł tam wcisnąć. Pokręcił głową. Nie mógł z tym nic zrobić, poza posiadaniem nadziei i wiary, że oboje sobie poradzą. Teraz musi wykonać drugi priorytet każdego lekarza, czyli samemu przeżyć. Dlatego znowu się odwrócił i ruszył biegiem ścieżką, tak by jak najszybciej znaleźć się na dole. Gdzie będzie w miarę bezpiecznie. Tam zaczeka na boom'a i Eliz i ich podleczy jeśli coś im się stanie. Oby tylko wszystko potoczyło się dobrze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   29.04.16 19:31

Udało się, żyję. Zwolniłam więc do spacerku, a gdy stwierdziłam, ze jestem w bezpiecznej odległości zatrzymałam się. Miałam nadzieję, że dał radę przeżyć toteż zatrzymałam się i zdecydowałam postój. Poszukałam ewentualnych drewienek do przyszykowana ogniska, nie wiadomo przecież kiedy się zjawi, a miałam zamiar dać mu dwanaście godzin. Tyle będzie trwał przystanek jezeli nie skonczy sie nocą. Wtedy bede musiała dłużej przeczekać. Potężna magia jest jeszcze poza moim zasięgiem, wiec nie warto sie dla niej narażać. Naprawdę szkoda byłoby Kaairo, jezeli wróci nawet go przytulę. Mam nadzieje tylko, ze nie obrazi sie za akcje gonitwy za jagodami... Nawet go przytulę, gdy się pojawi, więc niech żyje. Jak nie żyje to kiedys kiedy i ja umrę skopie mu za to dupsko, że zginał nie kończąc tej misji. W końcu jeszcze inne składniki będziemy musieli zdobyć dla tamtego szalonego człowieka....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   29.04.16 19:59

Tak więc droga była długaśna, co prawda w końcu i Kaairo dotarł do Elizabeth. Robiło się ciemno, a wejście do lasu raczej nie było tym odpowiednim wyjściem. Tak więc wycie wilków zatrzymało was znów przed lasem, no może po za małym szczegółem który szedł za wami. Oczywiście nie zorientowaliście się od godziny że ktoś za wami idzie, dlatego też mała niespodzianka. Tym osobnikiem okazał się sam boom guy, który to widocznie ranny i lekko uśmiechnięty. Dostał tutaj za wami.
- Rany, myślałem że was nie dogonię.
Czyżby miał jakąś sprawę, czy może zmierzał w tym samym kierunku. Co do walki, widocznie wygrał. Bo jakby przegrał, to raczej by tu nie dotarł.
Osobnik siadając wygodnie na trawce, po chwili wyciągnął zza paska fajkę i odpalił ją sobie z palca.
- Widać zmierzamy w tą samą stronę, dlatego najlepiej jak teraz sobie odpoczniemy nim wejdziemy do lasu. Wilki o tej porze są naprawdę agresywne i do tego waleczne, wiele osób już tego doświadczyło.
No i kończąc swoją wypowiedź, napełnił swoje płuca dymem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   10.05.16 22:56

Ucieszyłam się, gdy zobaczyłam chłopaka w całości. Tak jak wcześniej wspomniałam na przywitanie przytuliłam go, co było raczej dosyć nie spodziewane. Na początku chłodno go traktowałam, a teraz takie zachowania? Wyjęłam jagody i pokazałam chłopakowi.
- Wybacz, że tak cię zostawiłam, ale zobacz co mam.
Później znów przeszłam do truchtania w stronę tego całego alchemika, aż zastało nas ciemność jak zwykle pod lasem. Dziwny gościu przez którego omal nie umarliśmy nagle się pojawił i jakby nigdy nic się do nas przyłączyć. Gdy skończył swoją nawijkę ja się odezwałam, bo było kilka kwestii do omówienia.
- Kim jesteś? Co to za wilkołak? Po co to było? Rozpalisz może ognisko?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   13.05.16 23:26

Docierając w dół zbocza, dostrzegł w oddali sylwetkę. Uśmiechnął się, bo okazało się, zę to była Elizabeth, która zaraz go przytuliła, czego się nie spodziewał. Ale było miłe.
- Nie ma sprawy. Dobrze, że nic się nie stało i że masz cel misji. Lepiej stąd zejdźmy.
Skierował się razem z dziewczyną w dół, a kiedy byli już w bezpiecznej odległości, zatrzymał się z nią. Wtedy też, dołączył do nich boom guy, na którego widok chłopak też się dość ucieszył. Choć jego stan nie był najlepszy.
- Masz rację, usiądźmy tu na chwilę. Pokaż rany.
Kucnął przy nieznajomym, i dokładnie obejrzał jego rany. Każdą po kolei należało zdezynfekować, albo przynajmniej przeczyścić, a następnie opatrzyć. Przyda się też jego leczniczy kwiat. Rozejrzał się więc po okolicznej roślinności, nazbierał kilka leczniczych ziół, oczyścił rany, stworzył leczniczego kwiatka, którego soki wtarł w rany boom guy'a, następnie przykrył to ziołami i związał co trwalszymi roślinami. Takim sposobem opatrzył wszystkie jego rany.
- Powinieneś się wybrać do lekarza zdecydowanie. To znaczy, mam na myśli szpital. Trzymaj resztkę kwiatu. Wypij odrobinę tego soku. Przyśpieszy ci się twoja regeneracja.
Nie wspomniał, że smakuje okropnie. Lekarstwa często smakują okropnie, a jeszcze nie opanował genetyki na takim poziomie, by zmieniać ich smak. Po całym zabiegu usiadł i westchnął. Był trochę zmęczony. To nie był dla niego dobry dzień.

MM - 300
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   15.05.16 11:45

No i nastała noc, co prawda Elizabeth zasypała boomguy pytaniami. Na które powoli zaczął odpowiadać, przy okazji przyjmując pomoc od Kaairo.
- Mówcie mi Flames, tyle powinno starczyć.
No i dalej pokazał swoje rany, które nie były zbytnio duże. Większość była już przypalona, ale jeszcze pozostało jakiś kilka małych zadrapań. - Dzięki młody.
Tak jak powiedział Kaairo, tak zrobił Flames i wypił jakiś sok. Po czym rozpalił ognisko, dość duże. Ważne żeby było ciepło i odstraszyło to wilki.
- Ten wilkołak? Eh od dawna atakował przypadkowych ludzi i magów, było zlecenie to je przyjąłem. A po co to było? Głupie pytanie, oczywiście żeby go pokonać.
No więc rozmowa trwała i w końcu mogliście udać się spać, co prawda Flames zostanie na warcie. Nie ma więc czego się obawiać, on przypilnuje ognia.
-
Nastał ranek. [O ile poszliście spać]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   18.05.16 14:07

/wybacz moje zmiany osoby, ale to nie specjalnie/
- No. To wszystko ok. Wybacz, po prostu jestem podejrzliwa, a co do tego wilkołaka rożnie bywa w życiu. Popatrzyłam swoimi kocimi oczami na mężczyznę, który był zagadka. Niby co złego jest nazywanie sie Flames, bo w końcu imiona bywają przeróżne. Ale fakt, ze jest on magiem ognia sygnalizuje, ze albo ma taki pseudonim, albo chce zachować anonimowość. W końcu był potężnym magiem, a tacy trzymają sie razem. Moze wie cokolwiek o bracie... Ale tego dowiem sie rano, a na tamten moment poszłam spać przytulając do piersi sztylety i jagody. Seeeeeeen~~~
Obudziły mnie promienie słońca i jakby nigdy nic zaczęłam przeglądać rzeczy. Powinno zostać mi troche jedzenia, wiec planowałam reszte zjeść na śniadanie. Przeciągnełam sie i poszukałam Flamesa.
- Znasz moze maga Likaona? Posługuje sie podmiana i magia tworzenia... (na s mozna mieć dwie magie, wiec współgra) Znow uwaznie przyglądałam sie jego sylwetce i ruchom, by wyszukać jakiekolwiek znaki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   18.05.16 22:13

Kiedy chłopak skończył, poczuł się zmęczony. Wydarzenia tego dnia go przytłoczyły, wymęczyły. Nie był przyzwyczajony do takich zdarzeń, takich atrakcji można by rzecz. Jego życie było spokojne. Pokiwał głową z uśmiechem Flames'owi jak to się przedstawił obcy.
- Jestem Kaairo, miło mi.
Chłopak usiadł przy rozpalonym ognisku. Rozkoszując się ciepłem krążącym i owiewającym jego ciało, czuł się coraz bardziej ospały. Powieki same mu się przymykały, choć też ciekawiła go postać boom guya. Ale teraz nie miał na to siły.
- Dobranoc...
Uśmiechnął się bardzo ospale, po czym obrócił się na bok, i położył spać. Zasnął niemal naatychmiast, a sny, które go nawiedziły, były niczym odzwierciedlenie tego, co się dziś działo. Czyli nic przyjemnego...

------

Nastał dzień. Chłopak wybudził się ze snu jak usłyszał rozmowę w pobliżu. Zazwyczaj tak długo nie spał. Najwyraźniej Eliz i Flames już nie spali. On był zmęczony, może dlatego tyle przysnął. Zdaje się jednak, że Eliz o coś wypytywała chłopaka. Kaairo nie chciał podsłuchiwać. Dlatego głośno ziewnął, by zwrócić im uwagę, że już nie śpi. Potarł się po włosach, które jak zawsze były porozrzucane w nieładzie, ospale też przyglądał się ziemi, na której zasnął. Zazwyczaj spał na trawie, co było znacznie przyjemniejsze... Ale co począć...
Pokręcił głową, by ją rozprostować, i zerknął na chłopaka i dziewczynę.
- Dzień dobry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   21.05.16 9:48

No więc wszyscy poszli spać, Flames został na straży i było w sumie dobrze do rana. Gdy pierwsza osoba otworzyła oczka, mogła dostrzec że gościu po prostu spał. Wręcz chrapał, ale co poradzić. Ognisko jeszcze się paliło, słońce dodatkowo grzało i było dość gorąco. Gdy wszyscy się obudzili, zwłaszcza kiedy Elizabeth zadała pytanie. Flames przebudził się. - E,co gdzie...
Rozglądając się energicznie, spojrzał po chwili na dwójkę. Co prawda miał przymrużone oczy i widać że się nie wyspał.
- Likaon? Dziwnę imię, możliwe że kiedyś przetoczyło mi się przez uszy. No ale tu chodzi o maga z mrocznej gildii, co prawda podmiana i magia tworzenia. Tyle wiem.
No więc mag wstał i przywitał się z Kaairo, po czym rozprostował kości.
- Dobra, nie ma co zwlekać. Idziemy dalej, chcę już iść do baru. Trzeba zjeść i się napić, po czym do domciu.
Powiedział na koniec, przy czym zaczął gasić ognisko nogą.

-Możecie już opisać drogę, do chatki alchemika-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   25.05.16 23:00

W sumie usłyszałam to co chciałam, czyli troche wiecej niż mówiłam. Wiec Likaon dołączył do mrocznej gildii... Na spokojnie bede mogła sie z nim kiedy rozprawić, tak bym nie straciła twarzy. Jeszcze beda mi dziękować za to, ze w koncu sie zemscilam. Teraz jednak szybko sie ogarnęłam i czas ruszyć do alchemika. Nałożyłam troszkę większe tempo niż wczoraj, bo chciałam juz pozbyć sie tych jagód. Po drodze przeszukiwałam swoje rzeczy, czy czegoś przez przypadek nie zapomiałam.
- Flames, umiesz czytać w starożytnych językach? Nawiązałam do kartki znalezionej wcześniej w lesie, moze to bedzie jakaś mapa skarbów czy cos. Jednak cały czas szlam do olbrzyma, mam w sumie dosyc troche tych gór, lawin i mokrych jaskiń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.05.16 13:00

Kiedy grupa zaczęła się zbierać, Kaairo również się podniósł i otrzepał z kurzu. W sumie, to nie miał wiele rzeczy ze sobą. Poza kijem i torbą, w sumie nic więcej nie potrzebował do życia. Przeciągnął się, a jego mięśnie wydały trzaskające dźwięki. Wczorajszy dzień trochę dał mu się w kość. Nie miał słabej kondycji, w końcu był podróżnikiem, i przez większą część podróżował pieszo. Wczoraj jednak było gorąco, ciągle biegał, był bity i uderzany i ledwo umknął przed rozpadającą się górą... Pokręcił szybko głową, jakby chciał strząść z siebie wodę, albo te nieprzyjemne myśli. Ruszył za dwójką magów. Eliz dalej chyba chciała ciągnąć tę rozmowę. A Kaairo nie zamierzał podsłuchiwać. Szedł więc sobie w milczeniu z tyłu, i podziwiał okolicę. W pewnym momencie, Eliz wspomniała o językach starożytnych i pokazała flamesowi kartkę, którą znaleźli przy trupie. Lekarz nie był zbyt z tego zadowolony. Nie powinno się tego pokazywać byle komu. No ale to jej kartka teraz, to i jej decyzja. Wyrzucił z głowy te myśli. Zaczął za to sobie wyobrażać Eliz nago. W sumie, to mogło by być ciekawe. Co prawda nie miała wielkich krągłości, ale jednak była całkiem urocza. Z drugiej strony, była bardzo zabójcza, i chyba niezbyt... emocjonalna? Taa, chyba dobre słowo. Mogłoby mu się dostać. A ostatnia rzecz, jakiej chłopak chciał, to dostać po dziobie od wkurzonej kobiety maga ze sztyletami. Szli aż do chatki olbrzyma. Ciekawe, czy coś jeszcze muszą zrobić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   27.05.16 16:28

Gdy tylko szliście do olbrzyma, Elizabeth zadała pytanie Flamesowi. Który niestety pokiwał głową i odpowiedział.
- Nie miałem czasu na naukę tego, wolałem iść w siłę.
No i tyle z tej rozmowy, natomiast gdy już doszliście do olbrzyma, on widocznie spał. Tak chrapał jak się dało i widocznie będzie go teraz ciężko obudzić, no cóż. Co poradzić, trzeba teraz się starać i wybudzić go. Gdy tylko wam się już uda, będziecie mogli kontynuować swoją podróż.

---Gdy już wybudzicie Dzajanta--
Olbrzym się obudził i po prostu spojrzał na was, z lekkim uśmiechem zaczął ziewać i w końcu przemówił.
- Więc już wróciliście, dobrze. Macie dla mnie te jagódki?
Spytał, następnie starał się trochę poruszać.
- Jestem trochę za duży, więc zrobienie eliksiru będzie niemożliwe. Dlatego mam dla was nowe zadanie. Tutaj po mojej prawej jest kilka słoików i roślin, brakuje tylko jagódek. Wrzućcie tak: Pikantną Melgorę, to ta czerwona kuleczka. Miętowy liść Plebsu, to ten fioletowy listek. Żodyn żyda , te czarne włoski. No i jagódki na sam koniec, zagotujcie też wodę. Po czym wszystko wymieszajcie i najlepiej zmiksujcie jakoś, albo rozgniećcie. Gdy już skończycie, podajcie mi napar.
No więc kolejne zadanie, do roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   29.05.16 15:18

Gdy dotarli wreszcie do chatki zleceniodawcy, chłopak odetchnął. W sumie, był zmęczony, ale lubił tego dziwaka. Przy nim może mógł się czegoś nowego dowiedzieć o biologii albo lekarstwach. Czy o czymkolwiek nowym.
Olbrzym dalej był na swoim miejscu, i spał, jak gdyby nigdy nic. W sumie, to Kaairo go nie winił. Zmiana rozmiaru ciała mogła naruszyć przyzwyczajenia organizmu olbrzyma. Wszystko mogło się pozmieniać. W sumie, to z biologicznego punktu widzenia, całe to zdarzenie jest niezwykle szalone. Może Kaairo spisze sobie cały przebieg tego, i kiedyś będzie o tym opowiadał? Zobaczymy. Na chwilę obecną, należało wybudził gościa. Zerknął na Eliz.
- Dooobraaa, trza go wybudzić... Weź go dziabnij czymś może czy coś...
Kaairo podszedł, i zaczął poruszać olbrzymem. To znaczy, głowę, czyli miejsce dość czułe, by ten zauważył próby wybudzenia.
Kiedy wreszcie, jakimś cudem im się to udało, dostali kolejne polecenie, tym razem bardziej przeznaczone dla niego.
- Oki doki, to ja się tym zajmę.
Podszedł do stolika, gdzie było sporo narzędzi zielarskich. W sumie, to pozazdrościł zleceniodawcy... On nie miał takich dobrych narzędzi. Było tu wszystko, co niezbędne do testów, eksperymentów i tworzenia leków. On mógł polegać tylko na tym, co miał pod ręką, co mocno go ograniczało. Westchnął tylko, i zabrał się szybko do roboty. Słuchał uważnie olbrzyma, i w odpowiedniej kolejności dodawał odpowiednio spreparowane składniki. W pamięci starał się też zapamiętać ten przepis. Może mu się przydać w przyszłości. Mieszając, już zastanawiał się, jaki konkretnie efekt to daje. Czy ma działanie neutralizujące efekty poprzedniego, czy przykładowo, po prostu zmniejszające? To w sumie ważne zagadnienie. Całość rozgniótł tłuczkiem w moździerzu.
- Okej. Gotowe.
Wziął naczynie, i podszedł do wielkoluda, po czym podał mu je i się odsunął na bezpieczną odległość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   06.06.16 23:21

No to nie dowiedziałam sie, co kryją te literki. Jednak pozniej zwrócę sie do kogos o pomoc, napewno ktos z Sabera umie czytać w takich językach. Gdy dotarłam mężczyzna sobie drzemał, wiec trzeba było go budzić. Popatrzyłam na Kaairo wielkimi oczami, gdyż średnio go zrozumiałam. Chodziło o sztylety, czy moze jakieś patyki? Powinien szczegółowo podać swoje wymagania, a weź dziabnij. Poszukałam jakis gałęzi, by wybudzić olbrzyma. Jezeli nie znajde odpowiedniej wielkości użyje sztyletu, ale bardzo delikatnie. Gdy w koncu sie obudzi posłucham go kiwając głowa i dam wolna rękę zielarzowi. W koncu on sie na tym zna, a nie ja. Takze odsunęłam sie na bezpieczna odległość i przyjęłam pozycje gotowa do ewentualnej wycieczki pfu ucieczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   12.06.16 9:02

Kiedy w końcu eliksir został skończony oraz podany olbrzymowi, co prawda jakoś go wypił. Efekt było widać po jakiś dwudziestu minutach, z olbrzyma w normalnego człowieka. No widać zabawa alchemią nie zawszę daje plusy, nieważne.
Gdy tylko Alchemik wrócił do swoich rozmiarów, uradowany całym tym wszystkim. Poszedł do domku, raczej resztek domku. Tak chwilę poszperał i po chwili przyniósł woreczek, który ofiarował Kaairo.
- To jest wasza nagroda, dziękuję za wszystko.
Powiedział na koniec, po czym wrócił do domku. Flame długo też nie siedział, ogólnie zniknął gdy przygotowaliście nawar. No więc misja jest zakończona, można wracać do domu.

---
Nagroda
500 MM Dla obydwu.
30,000 kryształów do podziału.

Możecie walić z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   12.06.16 12:21

Patrzyłam uważnie, jak olbrzym przemienia się w człowieka. Niby był wkurzający i niebezpieczny, ale jednak nadal pozostawał człowiekiem. Kaairo też się nieźle spisał, więc zadowolę się podziałem pół na pół. On przygotował wywar, ja zdobyłam jagody. Więc sprawiedliwie zgłosiłam się do chłopaka po połowę kwoty, którą dał alchemik. Swoją drogą bardzo ciekawa jest alchemia, może kiedyś nawet zacznę się jej uczyć. Takimi uszkami nie pogardzę, a za ogon będę kochać. Kiedy już otrzymam swoją sumę przyjdzie pożegnać się z chłopakiem. W sumie przyjemnie się z nim wykonywało misję, więc zaoferuje mu powtórkę.
- Więc to by było na tyle. Jeżeli będziesz chciał jeszcze wykonać jakąś misję wspólnie to zapraszam, szukaj Elizabeth z Sabertooth.
Nawet przytulę go na pożegnanie, a potem udam się w swoją stronę.
z/t

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   12.06.16 15:26

Kiedy wywar został podany, a olbrzym go wypił, zaczęło się czekanie. Dopiero po jakiś 20 minutach widać było jakieś efekty. Olbrzym zaczął maleć, i maleć aż w końcu powrócił do naturalnego rozmiaru. Czyli eliksir działał. Wciąż nie wiedział, w jaki sposób, ale działał. Postanowił zapamiętać skład, i przetestować na czymś. To był koniec misji. Alchemik dał mu woreczek z zapłatą, którą chętnie przyjął. Eliz postanowiła wziąć połowę, co bardzo ucieszyło chłopaka. Kolejne pieniądze, to krok bliżej do jakiegoś domu. Uśmiechnął się na Słowa Eliz.
- Mi również miło było współpracować. Jasne, jak coś, to się odezwę. Powodzenia!
Uścisnął Eliz, starając się zapamiętać jej ciało. Taki odruch. A potem ruszył w swoją stronę, pogwizdując z radości.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   

Powrót do góry Go down
 
Chatka Alchemika
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Chatka Alchemika
» Chatka Gajowego
» Chatka nad jeziorem
» Chatka maga
» Chatka Świąteczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Wężowa rzeka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie