IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gospoda "Królewski Zajazd"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Gospoda "Królewski Zajazd"   10.11.14 20:07

First topic message reminder :

Z zewnątrz budynek jest całkiem pokaźny w rozmiarach, a zaraz bogato zdobiony. Pozłacane  latarnie, marmurowe schody czy czyściutki chodnik jest dopiero przedsmakiem tego co czekać, może we wnętrzu. Jednak większość ludzi jest odpychana niczym czarodziejskim zaklęciem przez marmurową tabliczkę przy wejściu: "Królewski zajazd - Koszt wynajęcia pokoju 15000 kryształów od nocy". Tak, więc gospoda jest miejscem na, które sobie mogą pozwolić jedynie ważne, a zarazem bogate persony. O tym co czeka we wnętrzu tego pokaźnego budynku krążą obecnie już legendy, które mówią o niezwykłej obsłudze, spa i wykwintnej kuchni. Mówi się również, że gospoda posiada własny magiczny oddział specjalizujący się w wypraszaniu nieproszonych gości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   27.04.16 20:51

Ok jako jest to wprawie post wprowadzający, chcę żebyście mi po części opisali waszą fabułkę. Muszę mieć jakiś podkład :V.


Dzień dość zimny, bowiem było tylko dziesięć stopni. Co prawda w gospodzie było dość mało osób, jakieś sześć z wami. Widocznie wszyscy wolą siedzieć w domach, albo szlajać się gdzie popadnie. No albo bogaci leżą teraz tyłkami do góry w wynajętych pokojach. Przy jednym ze stolików znajdywały się trzy osoby, były one elegancko ubrane w czarne garnitury. Oczywiście było to trzech mężczyzn. Jeden z wąsem, drugi z brodą i trzeci gładki niczym pupcia acnologi. Jedna para nieopodal, młody chłopak ze swą dziewczyną. No i oczywiście singiel obok baru, który chyba pił jakiś alkohol.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   29.04.16 21:34

Magazyn do tej pory leżący na stole szybko powędrował do torby między łykami trunku. Nie spieszyło jej się, chociaż dzień wydawał się dość zimny. Zamknęła więc dostęp do tego haniebnego reportażu na temat Sary, przez który zawiązali rozmowę. Wzięła łyk, aby zaraz spojrzeć kątem oka na Nyro.
- A głodny głodnemu wypomni - stwierdziła z tą dozą szczerości aby z uśmiechem kontynuować popijanie. Kiedy on skończył, ona wciąż piła. Nie spieszyło jej się bowiem, jedynie przez jej głowę przelatywały myśli: czy dadzą sobie radę? Czy nie zszargają opinii Raven Tail przez ten wybryk? Czy nie zszargają swojej opinii? Ale to jest zrozumiałe! Przecież najechali na ich towarzyszkę z gildii, która jest bezbronna!
- Nyro... kiedy będziesz w gildii, idź do mistrza. Ma tam wiadomość ode mnie... bo myślałam, że się nie spotkamy wcześniej - skierowała się do niego całkiem nagle. I wtedy nastąpiło ostateczne zakończenie sycenia się trunkiem. Nie mogła nie przyznać, że był smaczny. Miała jednak coś do załatwienia w środku więc wstała.
- Mam prośbę... wejdziesz ze mną do środka? Nie mam pojęcia, jaka może być reakcja na to, że morderczyni ojca powróciła do Ery i jeszcze planuje wykupić lokum... - poprosiła cicho z łatwymi do zrozumienia obawami. Pobladła na twarzy, po czym ruszyła do środka, zabierając swoje rzeczy. Nie miała zamiaru latać z torbą po całej Erze, nie ma tam aż tak niezbędnych rzeczy: po prostu ciuchy, jakiś notatnik i inne takie, niekoniecznie przydatne rzeczy. No dobra, miała tam parę lakrym, chociaż te może przecież wypakować i wziąć do jakiejś torby. Mniejszej, oczywiście. Spojrzenie niemal od razu objęło każdego w sali, jednak ostatecznie nie zdecydowała się na pójście do któregoś o twarzy gładkiej jak pupa Acnologii, po prostu do barmana.
- Chciałabym wynająć lokal mieszkalny w pańskiej gospodzie. Na minimum tydzień - skierowała się do niego, wydawałoby się, że trochę niegrzecznie. Nawet trochę bardzo niegrzecznie. Nie przywitała się przecież.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   18.05.16 22:21

Po oscentacyjnym i nieco rubasznym uderzeniu kuflem o blat stołu jedyne co mu pozostało to obserwować dziewczynę i czekać aż ta skończy swoją porcję. Na przytyk nie zareagował, no nie licząc kącika jego warg który w znany sobie sposób uniósł się do góry. Gdy tylko skończyła pić chciał się odwrócić i ruszyć do "Czarodzieja" jednak słowa dziewczyny wzięły go na partyzanta.

Przez moment znieruchomiał przetwarzając otrzymane informacje, później zaczął sobie wyobrażać spotkanie z Shinjim i pewnie miliony, nie miliardy pytań o turniej, a przede wszystkim o spotkanie z Serpentem. Im dłużej to sobie wyobrażał tym bardziej jego mina stawała się poirytowana, jakby tutaj nie miał przez to wszystko dość kłopotów. - Ehh... no dobra. - rzucił przewracając oczami. Była to odpowiedź także i na drugie pytanie które w między czasie zdążyła zadać różowo-włosa, chociaż chłopak sam nie zdawał sobie z tego sprawy. Po prostu tak intensywnie myślał i mistrzu, że nie zarejestrował prośby o wejście razem z nią do przybytku.

Co nie oznaczało, że miał zamiar puścić ją tam samą. Czy by poprosiła czy nie Nyro i tak wszedłby do gospody w ślad za Ari. Stanął za nią, gdy ta rozmawiała z barmanem. Nie miał zamiaru wtrącać się konwersacji. Zamiast tego bacznie obserwował otoczenie. W końcu nie chcemy, by któremukolwiek z gości wpadł do głowy głupi pomysł no nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   21.05.16 10:13

[Ok Ari, no ale chyba przez to nikt nie zna twego wyglądu. Czyli jak się przedstawisz, wtedy wszyscy wpadną w chaos :3]

No więc podchodząc do barmana, któremu prosto z mostu wyjaśniło się cel przybycia tutaj. Barman wyglądał na normalnego, po chwili odpowiedział.
Spoiler:
 

- Dobrze, to będzie trzy tysiące kryształów. Jeżeli chodzi o cały tydzień, chyba że będzie pani płacić systematycznie i zrezygnuje kiedy będzie uważać.
No więc nie przeciągając, barman położył klucze na stół i oczekiwał. Czy aby to panienka się zgodzi, czy zaraz powstanie chaos.
Jak zamówisz pokój, barman wtedy powie dalej.
- Pokój 5, na samym końcu korytarzy. Jest tam łazienka, duży pokój i taras.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   23.05.16 0:30

Prawdopodobnie Arisu dokładnie to samo co Nyro myślała na temat Mistrza. Również ją przerażał, obrzydzał i tym podobne rzeczy. Cudem uchroniła się przed gradem pytań i pomysłów w związku z tym, że należała do tej Wytrwałej Trójki z Igrzysk. Powinni tak nazwać swoją drużynę tylko jeszcze pytanie czy przypadkiem nie będzie tak, że żadne z nich nie będzie chciało z przyczyn oczywistych współpracować z Hizashim. Tyle, że ona po prostu wtedy nawet nie próbowała najechać na tematy związane z Wielkimi Igrzyskami Magicznymi. I dobrze. Bo pewnie by zaraz ją ściągnęła pani w białym kaftaniku i zabrała do jakiegoś dziwnego kompleksu skoro przecież była tak idealnym obiektem badań.

Obejrzała pobieżnym wzrokiem barmana, który na całe szczęście ani nie zemdlał, ani nie poprosił o podpis w dzienniku. Przecież była to jedna z najbardziej renomowanych gospód jakie istniały na terenie Ery. Powinien prowadzić jakiś spis gości... prawda? Przecież nigdy nic nie wiadomo czy ktoś przypadkiem nie zwinie lampy z pokoju hotelowego czy czegoś nie zbije. Powinien prowadzić jakąś ewidencję gości hotelowych! Ale to było jej na rękę. Przecież nie-daj-boże by zemdlał kiedy by zobaczył nazwisko "Hirano" na swej liście. Przecież to by był zawał na miejscu!
- Trzy tysiące to jednak dużo. Niech będzie, płacę z góry - odpowiedziała ze spokojem aby zaraz wyłożyć trzy tysiące na ladę. Zgarnęła dany jej kluczyk w łapkę i obejrzała się po sali. - Dziękuję - skierowała się jeszcze do właściciela przybytku (?) stojącego za ladą. Zaraz po tym skierowała głowę z uśmiechem w stronę Nyro. Spodziewała się, że za nią pójdzie. Przecież nie zostawi jej na pastwę losu gości, którzy byliby łasy na pieniążki za jej głowę. Na szczęście na nic takiego jeszcze się nie zapowiadało. Wyczuwała ciszę przed burzą. Kto ją wywoła pierwszy: Kruki czy może społeczeństwo?
- Nyro, jak chcesz to możesz tu chwilę poczekać. Zaniosę swoje rzeczy i już do ciebie wracam - zaproponowała i nieznacznie się w jego stronę uśmiechnęła. Teraz nie pamiętam wszystkich numerków związanych z uśmiechami u Ariyamny, jednak to prawdopodobnie była czwórka. Czwórki używała w momencie, kiedy nie ma absolutnej pewności, że to chwilkę zajmie a jednocześnie nie chce żeby na nią czekano. Miało służyć za coś w stylu uspokajacza nerwów.
- Możesz podpytać się o siedzibę Czarodzieja. Albo poszukać jakichś innych informacji na ten temat. Chyba że jednak wolisz iść ze mną żeby po prostu się przejść na górę i zejść - zaśmiała się cicho, chociaż słowa mówiła normalnym głosem. Cóż, nie dbała za bardzo o to, czy ktoś zechciałby ją przypadkowo usłyszeć, nie miała też powodu żeby cały czas szeptać. Nie miała nic do ukrycia. Przynajmniej chwilowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   24.05.16 22:16

Nyro trzymał się z tyłu i nie wtrącał do rozmowy nie zaproszony. Zawsze wychodził z założenia, że mowa jest srebrem, lecz milczenie złotem. Nie mógł jednak się powstrzymać gdy usłyszał cenę za pokój. Prawa brew automatycznie powędrowała wyżej niż lewa, a w głowie maga zaczęły krążyć wyobrażenia o tym co w standardzie muszą mieć tutejsze pokoje by płacić za nie taką cenę. Saunę? Jakuzzi? All inclusive w zamtuzie? A może wszystko na raz.

Rozmarzony chłopak nie załapał od razu co do niego mówi towarzyszka. Zamiast odpowiedzieć pełnym zdaniem wolał myśleć o harcach jakie mógłby teraz urządzać w zamtuzie. Nie było to może żadne górnolotne marzenie, lecz aż nazbyt przewijające się u mężczyzn w jego wieku. - Ok, poczekam. - powiedział, cały czas mając jednak w głowie co innego. Wyobrażenia o pięknych kobietach pobudziły wspomnienia chłopaka o pewnej uroczej panience z fioletowymi tęczówkami, to z kolei poprowadziło go do dość niejasnej sytuacji gdy owa panienka wcisnęła mu do rąk kartkę z adresem. Rozochocony umysł zaczął dopowiadać rzeczy, które nie miały miejsca. I tak oto z enigmatycznej wypowiedzi o lataniu wysoko, w pamięci Nyro słowa Merry zmieniły sens i poczęły być niedwuznacznym zaproszeniem na małe chędożonko.

Z zamyślenia wyrwała go dopiero druga wypowiedź towarzyszki. Kruk bowiem posiadał swoisty radar sarkazmu,i w momencie gdy Ari zaczęła mówić o spacerach po schodach, chichocząc przy tym dodajmy, w głowie Nyro zapaliły się czerwone lampki. - Spokojnie, dam sobie radę. Ale gdybyś miała problemy to po prostu krzycz. - rzucił ze swoim iście złowieszczym uśmieszkiem. Nadal miał w pamięci scenę, gdzie Hiz niesie ją przez ramię, a ta krzyczy by ją zostawił. Mały, słowny prztyczek w nos nie zrobi nic złego. Tym bardziej iż tym razem nie on zaczął.

Gdy Ariyamna zniknęła pnąc się po schodach chłopak podszedł luźnym krokiem do lady barowej. - Hej, mogę o coś zapytać? - zwrócił się do barmana, siadając na jednym z rozstawionych hokerów i oparł się o ladę prawym przedramieniem by wyglądać bardziej cool. - Mam sprawę do Czarodzieja. Chciałbym zamieścić u nich pewne ogłoszenie. Wiesz może gdzie jest ich redakcja? - Nie był zbyt nachalny. Przynajmniej starał się taki nie być. Nie chciał też by wyszło iż nazbyt się tłumaczy gdyż narażał się wtedy na niepotrzebne podejrzenie. Miał nadzieję, że jego jeszcze nieodkryty talent aktorski przyda się w tej mało angażującej roli i wyciągnie od barmana informację szybko i co najważniejsze bezboleśnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   26.05.16 11:49

No więc gdy Ari poszła sobie na górę, Nyro postanowił wziąć się do roboty. Tym samym zagadując barmana, który widocznie był tylko zajęty czyszczeniem kufli. Na samo pytanie, zaprzestał swojej czynności i skierował wzrok na młodego maga.
- Redakcja czarodzieja... Tak jest kawałek drogi stąd, można powiedzieć że przy leśnej ścieżce. Tylko krążą tam plotki, nieraz ktoś zniknie w tajemniczych okolicznościach. No, co prawda to tylko plotki.
No i tyle powiedział, po czym wrócił do czyszczenia kufli.
Ari gdy tylko zawitała na górę oraz skierowała się do swojego pokoju, mogła usłyszeć dość głośne rozmowy z pokoju na przeciw.
- Wiesz, nie mam zamiaru znów z nim gadać. Ostatnim razem był bardzo wkurzony.
Powiedział pewien osobnik, po czym od razu wciął się drugi.
- Mam to gdzieś, wiesz że trzeba dostarczyć ten towar czarodziejowi. Inaczej będzie z nami krucho.
Tutaj rozmowa została przerwana, a w pokoju było słychać tylko kroki i jakby sprzątanie oraz pakowanie się.
W barze pojawiła się nowa osoba, która wyglądała bardzo elegancko. Czarna marynarka, cylinder oraz biała maska. Gość
Oczywiście osobnik nie podszedł do baru, ani nie usiadł przy żadnym stoliku. Nie zamówił także pokoju na noc, po prostu udał się na górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   28.05.16 1:58

"Piątka, na samym końcu korytarza"
Te słowa w jej głowie brzmiały jak napędzana korbką katarynka. Na całe szczęście nie odpędzały jej uwagi od sytuacji tak, jakby się można było tego spodziewać. Kiedy to zamierzała włożyć klucz do dziurki i nim przekręcić, do jej uszu dobiegła rozmowa z pokoju naprzeciwko. Aż zaczęła się zastanawiać, co i jak, dlaczego, po co. O kim mowa? O jakim czarodzieju? Chodzi o ten Magazyn, do którego mieli zamiar iść? Nie, to raczej zbieg okoliczności, ale wolałaby to sprawdzić. Otworzyła drzwi i położyła swoją torbę na łóżku, bez żadnego rozpakowywania ani niczego. Wyjęła z niej jedynie najpotrzebniejsze rzeczy i pochowała je w bluzie. Wśród tychże były dwie lakrymy komunikacyjne, oba kamienie oraz Pióro Garudy. Arcywroga już miała przy boku, a na plecach znajdował się Noir Espirit. Skierowała się do drzwi i opuściła swój pokój wiedząc, że wszystko co jej potrzeba już znajduje się w jej podręcznym arsenale. Zamknęła drzwi. Wtedy też... cóż, ujrzała kolejną osobę w korytarzu. Aktorka z niej była beznadziejna, więc ciężko było jej ukryć zaintrygowanie albo raczej niepokój powiązany z zauważeniem białej maski. Stała więc przy drzwiach udając, że usiłuje solidnie zamknąć drzwi. Miała wrażenie, że jest między młotem, a kowadłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   07.06.16 22:26

Tak! Wreszcie! Ktoś w końcu padł ofiarą jego, już odkrytego, talentu aktorskiego. I to nie byle kto! Barman, z dość szanowanego zajazdu. Każdy przecież wie, że barmani znają się na ludziach jak mało kto i żeby ich wprowadzić w błąd trzeba się nieźle napracować. Jednak hola, czy wyobraźnia kruka nie ponosiła go aż nadto? Przecież gdyby prześledzić całą sytuację to nic takiego ciekawego nie zrobił. Usiadł na krześle, oparł się o ladę i grzecznie zapytał, a barman musiał być dość mocno nie skory do rozmowy gdyż nawet nie chciało mu się podejść bliżej bądź zaproponować czegoś do picia. Wychodziło więc na to iż człowiek za ladą przejrzał jego grę. I choć wiedział, że Nyro nie planuje wystawić żadnego ogłoszenia, najwyraźniej nic go nie obchodziły prawdziwe pobudki wizyty w redakcji chłopaka.

Nie wiedząc co ze sobą teraz zrobić kruk po prostu siedział dalej posłusznie w oczekiwaniu na Ari. Przynajmniej dopóki do kwatery nie zawitał tajemniczy jegomość. Nyro od razu zwrócił na niego uwagę. Zresztą pewnie nie tylko on, któż by przecież nie obejrzał się za facetem w smokingu z cylinderkiem i maską na twarzy. Nikt normalny, pardon, nikt zwyczajny nie nosił na codzień masek. W teorii taka maska powinna gwarantować mniejszą bądź większą nierozpoznawalność swojemu właścicielowi. Rzeczywistość była jednak zgoła inna. Właściciel takiej maski tylko tym bardziej wyróżniał się z tłumu i przyciągał wzrok gości. Tych proszonych jak i tych mniej wyczekiwanych.

- Psst. Hej, ty. - powiedział chłopak czekając aż ów zamaskowany jegomość zniknie na schodach. Ściszył głos i pochylił się ku barmanowi by tylko on słyszał wypowiadane przez kruka słowa. - Kto to był? Ten koleś w masce? Znasz go? - Nyro nie lubił takich sytuacji. Niby porządne miejsce było z tego zajazdu. Niby byli w Erze, w teorii najbezpieczniejszym miejscem w Fiore. A jednak, wiele się słyszało o różnych ciemnych, niekoniecznie magicznych, organizacjach działających tu i ówdzie. Czyżby zamaskowana osoba należała właśnie do ludzi takiego pokroju? Lepiej będzie jak Ari szybko wróci i stąd się ulotnią czym prędzej. Mieli przecież swoje, nie mniej ważne sprawy do załatwienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   12.06.16 9:15

Góra-

Elegancki osobnik powolnym krokiem zbliżał się do drzwi, tylko akurat drzwi gdzie dwójka osób się kłóciła o coś. Co prawda nie mógł przegapić też Ari, która to usiłowała pokonać drzwi. Piekielne drzwi do otchłani, które nie chcą się zamknąć. Pewnie są wredne i pyskują, no ale kto wygra? Osobnik spojrzał kątem oka na wyczyny Ari.
- Może pomóc?
Spytał swoim milutkim głosem, tym samym na razie nic nie robiąc. Widocznie czekał aż Ari pójdzie sobie na dół i zamówi coś do picia oraz zacznie szukać informacji o czarodzieju, no ale propozycja została rzucona.

Na dole-
Gdy tylko Nyro zadał pytanie, osobnik który je usłyszał miał strach w oczach. Przerażoną minę, ogólnie telepał się ze strachu. Widać było że się poci jak cholera, o mało nie popuścił w gacie. Spojrzał na ciebie, złapał cię za bark. Aż w końcu..........
- To--to-tot-to-tot-ot-to je-jest naj-najbardziej....... Tajemniczy gość jakiego widziałem, hehe.
Widać jakiś żartowniś, który lubi trochę poudawać. Zwłaszcza strach, no ale cóż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   14.06.16 0:04

Cholerny kluczyk. Zły włożyła? Ten ma takie ząbki, ten ma nieco inne... spróbuję innym. Chwila, to kręciło się w lewo czy w prawo? "Arisu, ogarnij się! Elohim, Essaim, Elohim, Essaim, błagam Cię..." Przełknęła ślinę. Było jej już nieco lepiej w porównaniu do wcześniejszej chwili. Tym bardziej, że nadeszła dość niespodziewana osoba i się do niej zwróciła. A niech to szlag!
- Nie trzeba, nie ma problemu. Ale dziękuję za propozycję - starała się odpowiedzieć dość pewnie, jednakże jego maska była w stanie nieźle ją rozproszyć. Próbowała zachować kamienną twarz ale wiadomo, co z tego wyszło. Gówno i pomyje. A niech to szlag.
Upewniła się, że drzwi zostały zamknięte przez naciśnięcie na klamkę. Zaraz po tym stara się udać, że czegoś z pokoju zapomniała więc otwiera drzwi po raz kolejny. Zastanawiała się, czy to o niego chodziło tym gościom, którzy rozmawiali przed momentem w sąsiednim pokoju. Wolała się schować za zamkniętymi drzwiami póki ten gość sobie nie poszedł aby wtedy wyjść i starać się podsłuchać. Musiała się czegokolwiek dowiedzieć w kwestii poprzednio podjętego przez tajemniczych jegomości tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   20.06.16 21:54

Nyro pochylił się jeszcze bardziej widząc jak reaguje barman na jego zapytanie. Człowiek ten był wyraźnie poddenerwowany. Kruk mógłby wręcz przysiąc, że widzi jak powoli na jego ciele pojawiają się miniaturowe krople potu. Jak się jednak okazało barman śmieszek zrobił sobie z niego jaja. Złotooki oczywiście nie dał, a przynajmniej udawał, że nie dał sie wytrącić z równowagi i zawtórował barmanowi w żabim rechocie. W środku jednak męska duma go zabolała iż oto ktoś miał czelność sobie z niego robić żarty.

Po kilku sekundach nerwowego uśmiechu uwaga Nyro wróciła do jegomościa w dziwnej masce. Kto normalny chodzi w masce? Może był chory? Może miał jakaś straszną bliznę na twarzy? No cóż. Nawet gdyby miał zacząć sprawiać problemy, złotooki wierzył iż Ari sobie na pewno z nim poradzi. Zresztą odgłosy walki były by słyszalne i na dole więc jeśli do jego uszu doszło by cokolwiek niepokojącego kruk zaraz zerwałby się na równe nogi i pobiegł na górę. Jednak póki co, panował spokój, toteż Nyro nie kwapiąc się do niczego w spokoju obserwował salę czekając aż jego towarzyszka raczy w końcu zejść na dół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   22.06.16 15:55

No więc Ari postanowiła się schować do pokoju, tak raczej było najlepiej. Gdy już tam się znalazłaś, mogłaś usłyszeć otwieranie drzwi i po chwili jeden głos. - Maestro san? Z-zapraszamy.
No i gdy drzwi zostały zamknięte, przez chwilę nastała cisza. Można powiedzieć że raczej grobowa cisza, wcześniej było ich słychać. Nawet jak spokojnie rozmawiali, teraz już raczej nikt nic nie mówił. Po chwili można było usłyszeć jak coś upada, jakiś przedmiot a nawet dwa. No więc raczej na razie tyle wiadomo. Po chwili ponowne otwarcie drzwi, zza nich wyszedł zamaskowany mężczyzna. Który po chwili powiedział spokojnym głosem. - Dziękuję za współpracę.
Zamykając drzwi, udał się do schodów.

Nyro jak na razie mógł tylko czekać, nic za bardzo nie wiedział i nie słyszał. Tylko gadanie typków obok i nic więcej.
- Ty, czy to nie był ten Maestro?
Spytał jeden drugiego, który oczywiście odpowiedział od razu.
- Tak, tylko nic nie mów. Jeszcze cię usłyszy, lepiej nie szukaj śmierci.
Na tym rozmowa się zakończyła, osobnicy wrócili do poprzednich spraw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   23.06.16 18:36

Siedziała w pokoju do samego końca. Usiłowała cokolwiek usłyszeć. Cokolwiek. Jakieś rozmowy, jakieś inne hałasy... Rozmowy ucichły nagle. Bez najmniejszego powodu. Coś upadło dwa razy. Spodziewała się niemal wszystkiego. Może zrobili przemeblowanie i coś im upadło? Żyła z tą myślą i wolała się jej trzymać, zostając przez długi, długi czas w pokoju. Musiała się upewnić, że człowiek ten wyszedł i zszedł już na dół. Otworzyła po cichu drzwi i wyjrzała, chcąc upewnić się czy na pewno poszedł na dół. No i że jej nie usłyszy.
Wtedy też wychodzi z pokoju i go zamyka na klucz, zabierając wcześniej wspomniane, najważniejsze rzeczy. Kamienie, bronie i tym podobne. Wtedy też wchodzi do pokoju, który opuścił przed momentem zamaskowany mężczyzna. Musi sprawdzić co się dzieje. Dopiero wtedy będzie mogła panikować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   26.06.16 20:46

Nie lubił czekać. A już szczególnie nie lubił czekać w pomieszczeniu wypełnionym obcymi ludźmi. Lata przebywania tylko we dwójkę, ze swoim mistrzem i przyszywanym ojcem ciągle dawały o sobie znać i pomimo iż nauczył się tłumić w sobie ten lęk, od czasu do czasu miał małe nawroty. Siedział tu już dobre kilka minut a po Ari ani widu ani słychu. Większość gości nie zważała na niego, lecz potrafił też wyłowić kilka zaciekawionych spojrzeń. Zastanawiał się, czy on tak zaciekawił te osoby, gość w masce, czy może podążające przed nim po schodach Ari. W każdym razie lepiej by było gdyby w końcu zeszła z góry by mogli wyruszyć do tej redakcji.

Nyro ryualnie wręcz co jakiś czas omiatał sale wzrokiem co by sprawdzić czy jakaś grupka aby nazbyt energicznie wymienia między sobą spojrzenia bądź podszepty. Odkąd usiadł przy barze, a różowowłosa popędziła na górę nie zauważył nic nadzwyczajnego. Tym razem jednak od razu dojrzał nerwowe spojrzenia dwóch mężczyzn siedzących przy stoliku nieopodal niego. Nie starał się im przyjrzeć bliżej. Wręcz przeciwnie. Odwrócił głowę nadstawiając w ich stronę lewe ucho, a następnie zamknął oczy i wytężył słuch. To co usłyszał głęboko go zaniepokoiło. Mężczyźni wyraźnie znali osobnika w masce i mocno się go bali. To nie wróżyło nic dobrego. Nyro znał podobne historie. Każda się tak zaczynała a koniec leżał pośród porozwalanych mebli w karczmie. Lepiej będzie jak oboje czym prędzej się stąd ulotnią zanim wybuchnie jakaś awantura. Swoją drogą może i dobrze, że ów Maestro pojawił się tu razem z nimi. Skupił na sobie uwagę co bardziej obeznanych i cwanych gagatków. Dzięki temu pojawienie się Ariyamny miało dużą szansę na pozostanie mało znaczącym i nie wartym zachodu epizodem.

Nie myśląc wiele chłopak wstał z krzesła i powiódł spokojnym krokiem ku schodom. Miał zamiar wejść na piętro, znaleźć Ari i przemówić jej do rozsądku odpowiednim spojrzeniem iż powinni jak najprędzej stąd wychodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   28.06.16 10:02

Gdy tylko Ari wlazła do pokoju sąsiadów, mogła dostrzec tylko zwłoki. Które spokojnie sobie leżały i nikomu nie przeszkadzały, taki sąsiadów to cud..... No nie ważne, wracając jednak do pana Maestro. Który już dawno był na schodach i nie zauważył Ari, więc na razie jest bezpiecznie. Jeżeli chodzi o więcej szczegółów o martwych, ich gardziołka zostały podcięte. Nie wiadomo jak i czym, na jednym ze stolików stała sobie wbita karta ,,Joker'' Emanowała od niej dość silna moc magiczna, co nie świadczyło dobrze. Jeżeli przedmiot pozostawiony bez właściciela emanuje magią i to dość silną, prawdopodobnie to pułapka. No ale nie będę ci podpowiadać, bo jeszcze uciekniesz.

Nyro na dole był otoczony przez pospólstwo, które tylko gadało i piło. Gdy udał się na schody, mógł dostrzec pana Maestro. Który to z walizką, kierował się do wyjścia. Nie wyglądało na to, żeby mu się śpieszyło. Wiadomo tylko, że gdy szedł na dół. Ludzie w okół umilkli, pijąc i jedząc dalej. Widocznie bali się gościa no ale co poradzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   28.06.16 23:44

Podcięte gardła, karta wbita w stół. Ktoś bawił się w Gambita albo Twisted Fate'a? Aż ciekawe. Zaciekawiła się niemal od razu. Przyjrzała się jednak bardziej ranom. Nie ożywi ich, nie ma szans, nie z poziomami zaklęć Renee. Nie z... no właśnie, pióra to ona jeszcze nie miała okazji użyć, nie korzystała z niego od czasu kiedy nagle je otrzymała. Nie wskrzesi, nie wyciągnie z ludzi nic. Karta wyglądała całkiem podejrzanie.
- Magia kart? - zapytała cicho, nie dotykała jednak nawet opuszką palca tej karty. Nie miała zamiaru ryzykować skoro już coś tam ktoś szeptał (wcale nie Zenek) że to może być pułapka. Ominęła ją szerokim łukiem.

Została jednak jeszcze jakiś czas w pomieszczeniu. Chciała rozejrzeć się czy będą tu jeszcze jakieś inne rzeczy, które mogłyby jej jakoś przybliżyć tę sytuację. Przelicza ciała, stara się jakoś je zidentyfikować - o ile zna oczywiście martwych - a potem szuka innych poszlak mogących pomóc jej w rozwiązaniu tej sprawy. Coś jednak jej przeszkodziło. Hałas na schodach. "Wraca?! Kurwa, przecież ich zabił! Po co ma wracać?!" Nie miała zamiaru ryzykować walki z tym człowiekiem. Skoro ich z taką łatwością zabił tych ludzi to co mógłby zrobić z nią? Momentalnie postanawia ukryć się za jakimś rogiem, szafą, czymkolwiek. Drzwi zostawiła otwarte, z resztą wychodzenie przez nie w tym momencie może skończyć się źle. Nie rozpoznała w tych krokach Nyro, swojego kompana. Musiała jednak zakładać wszystko co najgorsze, i tak nie zaatakuje bez wybadania sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   04.07.16 19:49

Wstał, skierował się ku schodom. Gdy zrobił pierwszy krok spojrzał w górę, a tam ujrzał już człowieka który był odpowiedzialny za to całe zachowanie. Nyro przystanął na sekundę, przełknął ślinę. Nie mógł jednak dać po sobie znać swojego zdenerwowania. Jeśli to co udało mu się usłyszeć było prawdą, musiał zachować zimną krew.

Uśmiechnął się kurtuazyjne w stronę nieznajomego i powiódł dalej w górę schodów. Wchodząc upewnił się, że przypadkiem nie potrąci go ramieniem przy mijaniu się na stopniach. Gdy już wszedł na piętro poczuł wyraźną ulgę. Na tyle wyraźną, że pozwolił sobie nawet na ciche wypuszczenie powietrza z płuc. Następnie rozejrzał się badawczo po korytarzu. Wszędzie cisza, a on zapomniał do pokoju z którym numerem miała się skierować Ari. - Ehh - Westchnął na głos. - Gdzie ona się podziała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   08.07.16 12:42

No więc Ari udało się znaleźć dużą szafę, za którą mogła się schować. Tak calutka. Co prawda karta zaczęła emanować coraz to potężniejszą mocą magiczną, w końcu aż wybuchła. Eksplozja była na tyle silna, że po za dziurą w podłodze i wywaloną ścianą na zewnątrz oraz na korytach. Wszystko w okół paliło się i jeszcze po części waliło. Ari schowana za szafą, miała na tyle szczęścia iż szafa ją tylko przygniotła od siły eksplozji. No ona też stanęła w płomieniach, więc ogólnie pokój już nie był bezpieczny.

Nyro sobie wchodząc na górę, rozglądał się w poszukiwaniu pokoju Ari. No niestety, nim mógł jakiś wypatrzeć. Na końcu z prawej strony, z pokoju wyleciał ogień. A raczej podmuch ognia, który leciał sobie spokojnie na Nyro. Dość szybko, więc masz mało czasu na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   10.07.16 14:28

Uff. Dobrze, że schowała się za szafą. Pożar jednak nie był zbyt dobrą alternatywą dla powrotu zamaskowanego gościa. Musiała coś wymyślić, jak najszybciej, dym by dostał się do jej płuc gdyby nie zasłoniła nosa i ust szalikiem. Musiałą coś zrobić. Wyciągnęła czarny kamień i przejęła jego moc w postaci wzmocnienia. Musiała od razu zadziałać. Zmieniła się w ciemną plamę i przepłynęła po podłodze. Teraz nie miała praktycznie niczego, nie miała żadnych dowodów na tamtego gościa, równie dobrze mogliby ją oskarżyć. Nawet nie zauważyła, że z plamy wyszła tuż przed nogami Nyro, zanosząc się kaszlem jakiego jeszcze nigdy wcześniej nie miała. Nie paliła, chociaż zdarzało jej się naprawdę często złapać choróbsko. Nawet z mocnym kaszlem ale teraz? Dusiło ją. Myślała, że zaraz wypluje płuca. Musiała zdobyć świeżego powietrza, tutaj było to niemal niemożliwe, tym bardziej że ogień najprawdopodobniej wydobywał się jeszcze z pokoju, więc dym również. Ona jednak nie mogła za bardzo nic zrobić, nie ogarniała rzeczywistości. Po prostu siedziała i próbowała złapać powietrze.

19350 - 300 - 250 = 18800
Przepraszam za niski poziom posta, trochę na szybko go pisałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   18.07.16 20:15

Rozejrzał się jeszcze kilka razy dookoła. No do Ciężkiego licha gdzie ona jest?! Chłopak zaczął się już powoli niecierpliwić gdy nagle ściana przed nim została rozsadzona a z niej dosłownie wylała się ściana ognia. Niewiele myśląc kruk rzucił się w stronę z której przybył i runął ze schodów jak F-16 w piątek wieczorem nad Ankarą. Instynktownie chciał wylądować na obie nogi i już na parterze rzucić się dalej w stronę wyjścia z lokalu uciekając przed pewnie goniącym go ogniem, jednak zadowoli się nawet typowym spadnięciem ze schodów i przeturlaniem się już po wylądowaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   25.07.16 21:51

Co prawda ogień nie rozpanoszył się tak bardzo, wręcz przeciwnie. Powoli zaczął gasnąć, z niewyjaśnionych powodów. Może to była taka magiczna pułapka, która miała na chwilę zeżreć wszystko ognień? No cóż nie dowiemy się, wiadomo było że na początku było ciężko z oddychaniem. Później wszystko zaczęło ustępować, więc Ari mogła spokojnie wydostać się z pokoju. Na korytarzu wszystko było zwęglone, ognia nie było zbytnio widać. No ale chodzenie na boso może dać popalić, heh suchar.

Nyro natomiast sturlał się na dół, fala go nie dosięgła. No więc jest bezpiecznie, przynajmniej na jakiś czas. Bowiem ludzie powoli zaczęli się zbiegać na dole, niektórzy wybiegali z budynku. No ale byli tacy, można powiedzieć bohaterowie. Którzy to chcieli sprawdzić czy ktoś jeszcze został w środku. Pewien starszy osobnik podszedł więc do Nyro i spytał się czy wszystko w porządku, drugi natomiast młodzik popędził na górę. No tutaj miał akurat problem, gdyż podłoga była rozżarzona i w zwykłych butach ciężko było chodzić.

-
Stan budynku i inne czynniki.
- Ogień powoli gaśnie
- Rozżarzona podłoga daje we znaki, nie chodzić boso.
- Możliwość zawalenia się części budynku, tam gdzie wybuchła bomba magiczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   26.07.16 22:38

Lepiej nie chodzić boso, co? Mówisz to tej, co z dresami nosi krótkie spodenki i upada na kolana. Nie zdziwię się jeśli nabawi się jakichś oparzeń. A matka mówiła: zawsze bierz krem na opalanie! Uważaj na siebie! Powinnaś brać jakiś sprej na oparzenia! Ty głowę niedługo stracisz! I tak dalej, i tak dalej. Aż masz ochotę krzyknąć, że masz całkowicie dość tego karygodnego zachowania matki. Umiesz gotować, umiesz sobie poradzić, jesteś magiem, jeszcze nic ci się nie stało w czasie wyprawy w celu odszukania wszystkich pokemonów i zamknięciu ich w kwadratowych, wibrujących i dzwoniących pokeballi. I ona dalej ją uważa za dziecko!

Po tych wyrwanych z kontekstu zastanowieniach od razu się zerwała z miejsca i chwyciła swoje klucze włożone do kieszeni. Otworzyła - oczywiście nie obyło się bez problemów - zamek w drzwiach i wzięła swoją torbę. Chociaż nie miała zbyt daleko do domu rodzinnego - pewnie już zamkniętego ale co z tego - wolałaby mieć te zapasy. Łapie torbę za jeden pasek i podbiega do okna, które zapewne znajduje się w pomieszczeniu. Stara się je otworzyć.. Jeśli nie da rady - cóż, wyciąga Arcywroga zza pasa i wybija nim szybę żeby wyskoczyć. Stara się wylądować w miarę stabilnie wiedząc, że nie ma za bardzo jak korzystać teraz z duchów. Po lądowaniu wygasza swoje zaklęcie.
- Nie planowałam podpalić tego hotelu, cholera jasna! I jak teraz na mnie spojrzą, co? Nie dość, że wyrodna córka ojcobójczyni to jeszcze piromanka podpalająca gospody... - mruknęła bardziej do siebie pod nosem żeby zaraz jakoś się pozbierać. Musiała się znowu dostać do środka, wybrała jednak tę drogę. Tam już deski mogły zostać przeżarte ogniem, więc stąpanie będzie niebezpieczne. Decyduje się pójść przed wejście, jej twarz... uhum. Wyrażała wszystkie negatywne emocje tylko nie smutek. Czemu nie smutek? Bo nie może płakać nad rozlanym mlekiem. Albo raczej nad rozlanym miodem pitnym.

18800 - 300 = 18500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Gospoda "Królewski Zajazd"   

Powrót do góry Go down
 
Gospoda "Królewski Zajazd"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Similar topics
-
» Gospoda "Królewski Zajazd"
» Gospoda pod świńskim łbem
» Gospoda Pod Świńskim Łbem
» Królewski Stos
» Gospoda Kirilija

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie