IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wioska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Wioska   23.12.14 1:58

First topic message reminder :

Cóż... Wioska jak każda inna. Wprawdzie od innych ta różni się tym że jest trochę zniszczona. Głównie przez magów, ale gdyby to tylko atak zniszczył wioskę to prawdopodobnie była odbudowana. To pewnie choroby jej mieszkańców, bieda i inne czynniki sprawiły że wioska dalej jest zniszczona. Średnio co drugi dom jest bez dachu, ściany, czy cały w rozsypce. Pozostałe zaś dopiero się sypią, ale wyglądają na to że ktoś jeszcze w nich mieszka. Sam układ wioski wygląda następująca. Idzie sobie taka polna ścieżka, a po jej obu stronach domy. I ciągnie się tak. Łącznie jest tutaj około 20 domów. I zniszczonych, i tych które się niszczą. Gdzieś po środku znajduje się karczma, ale za bardzo się od innych nie wyróżnia. Krótko mówiąc, zwyczajna wiocha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Lamia Scale


Tytuł : Portret Lamia Scale
Liczba postów : 308
Dołączył/a : 15/08/2015

PisanieTemat: Re: Wioska   08.06.16 1:22

Pomału zaczynało mnie to już nudzić. Przyjechałem do tej wioski jakąś rikszą za dychę, potem musiałem wertować jakieś dokumenty i w końcu nam się zasnęło. Teraz będziemy mieli obiad, a Kiara nie wiedzieć czemu się o mnie opiera. Czyżby za słabo spała? A może podczas snu jej przeszkadzałem, chociażby puszczając bąki? W takim jednak wypadku na pewno byśmy rano je poczuli, więc to może jednak nie były bąki? Jest zmęczona? A może po prostu zaspana? Nie wiem, ale ona widać też nie, bo właśnie idzie do przodu, w poszukiwaniu jedzenia. Zachowuje się bardzo instynktownie, jednak po chwili to mnie oddaje możliwość przewodzenia. Można by pomyśleć, że robi to celowo, bo tak na prawdę nie chce się jej decydować i podejmować trudnych decyzji. Jednak zapewne przyczyna takiego zachowania leży gdzieś indziej. To także jest instynkt. Samica zajmuje niższą pozycję w hierarchii stada niż samiec. To samica ma służyć samcowi. Przynajmniej tak to jest w świecie zwierząt. Niemniej jednak my jesteśmy ludźmi, więc takie zachowanie Kiary jest co najmniej dziwne. No, ale ja w sumie nie znam jej prawdziwych intencji. To, że na mnie czeka wcale nie musi oznaczać tego, że chce, bym to ja prowadził. Tak więc podchodzę do niej i stojąc ramię w ramię, mówię:
- Idziemy?
Jednocześnie wyciągam dłoń, tak by mogła idąc, potrzymać mnie za rękę. Oczywiście jeśli by chciała. Znaczy, jeśli by chciała, to ja dałbym jej potrzymać coś innego, ale nie zamierzam jej do niczego zmuszać. Niezależnie jednak od tego czy mnie chwyci czy nie, idę obok niej, kierując się na obiad. Oczywiście, jeśli stoi to ja także stoję i nie wyprzedzam jej w żadnym wypadku. Jesteśmy partnerami i od naszych działań zależy powodzenie tej misji, niemniej jednak, partnerzy powinni okazywać sobie wzajemną równość i wzajemny szacunek. Nikt nie jest ważniejszy. Oczywiście pomijam takie złośliwe komentarze na jej temat typu "Znowu palnęłaś głupotę". Takie teksty nie wróżą dobrze naszemu zadaniu. Mogą bowiem ją urazić i spowodować to, że nie będzie chciała ze mną współpracować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1104-iwaru-yosa


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska   08.06.16 23:54

Przez chwilę w głośniczko-budziku panowała cisza, wręcz podejrzana cisza. Zupełnie tak, jakby dziewczyna zaniemówiła lub nie wiedziała, do odpowiedzieć. Odezwała się jednak:
- Nie przepraszaj, każdemu się zdarza - to były ostatnie słowa wypowiedziane i zasłyszane przez nich przez budzik, zaraz po tym dało się usłyszeć zakłócenia, po których urządzenie się wyłączyło.

Trafienie do stołówki nie było trudne. Zgodnie ze wskazówkami podanymi przez panią sekretarkę - tę milszą - dotarli dość prędkim krokiem do sali, otworzyli zdobione wrota. I ukazała im się niezwykle bogata stołówka o stole szerokim i długim jakby przyjmowano tutaj co najmniej wielką radę, jak w Radzie Magicznej. Mnóstwo krzeseł, pełna zastawa, śliczne i drogie obrusy. Z sufitu da się zauważyć ten drogi jak cholera żyrandol. Na boku znajduje się miejsce, skąd wszelkie jadła wychodzą. Wystawionych było kilka jako pokaz dzisiejszego menu. Były to kolejno:
Lasagna Bolognese - duża porcja makaronu przekładanego z mięsem mielonym w sosie bolognese, dużo sera. Zapiekane w piekarniku.
Spaghetti Carbonara - długi makaron do spaghetti z sosem carbonara, w którego skład wchodzą jajka, oliwa z oliwek, parmezan, śmietana czy boczek.
Pieczony kurczak w curry z ryżem z papryką - ostra potrawa w miseczce, kurczak pieczony, wcześniej marynowany w przyprawie curry z drobiną chilli.
Morszczuk zapiekany w sosie śmietanowo-koperkowym - najprostsze w świecie danie czyli ryba zapiekana, polana sosem, a do tego ziemniaki lub ryż do wyboru.
Kiedy już wybrali, zostało im poczekać około minuty aż wybrane dania im nałożą, spędzić je mogą oczywiście przy stole lub odebrać je sami aby zaraz donieść. Ich wybór.

//Daję 2 tury wolnego pisania, jakbyście chcieli to możecie poprosić o więcej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Tytuł : Portret Lamia Scale
Liczba postów : 308
Dołączył/a : 15/08/2015

PisanieTemat: Re: Wioska   10.06.16 18:28

Mym oczom ukazały się pyszne dania. Każde z nich zawierało mnóstwo cholesterolu, a cholesterol był na wagę złota w obecnych czasach i dlatego każde z tych dań wyglądało na niezwykle drogie i wykwintne. Moja natura materialisty właśnie się zatem odzywa i nakazuje mi jeść tego tyle ile wlezie, bo skoro za darmo dają takie bogactwa, to żal byłoby nie skorzystać, nie? Zatem siadam na wolnym krześle, wyprzedzając tym samym swoją towarzyszkę. Oczywiście jako dżentelmen powinienem ją przepuścić i jeszcze odsunąć jej krzesło, by mogła sobie usiąść, jednak pociąg do pieniędzy i tej pychoty, która leżała na wystawie okazał się jednak zbyt silny. Poza tym, wcale nie uważam, że Kiarze należy się jakieś specjalne traktowanie. Oczywiście, jest dziewczyną i w innej sytuacji, chociażby w sytuacji randki, postąpiłbym pewnie inaczej, jednak teraz oboje jesteśmy na misji i musimy zachowywać się jak prawdziwi partnerzy. Żaden z nas nie może być wyżej w hierarchii niż inny. No i Kiara powinna sobie jednak poradzić. No i wracając od jedzenia, to zamawiam oczywiście wszystko. Najpierw Lasagne i Spaghetti. W końcu makarony idealnie się ze sobą łączą. I właśnie w takiej kolejności je pochłaniam. Następnie kurczaka i morszczuka, także w tej kolejności. I także mam zamiar to wszystko zjeść. Oczywiście to tylko moje plany, bowiem nie wiem nawet czy dam radę pochłonąć jednocześnie całą Lasagne i całe Spaghetti, nie mówiąc już o kurczaku czy rybie. No, ale zawsze dobrze mieć plany.
- Itadakimasu! - krzyczę, zanim jeszcze wezmę pierwszego kęsa, składając ręce jak do modlitwy czy coś w tym stylu. Pragnę tym samym podziękować jakimś nieistniejącym bóstwom (no dobra, wierzę w jedno czy dwa) za ten dary i jednocześnie podziękować głupocie ludzi, którzy za darmo oddają takie mega drogie i mega pyszne rzeczy. Będę to jadł dopóki mój żołądek nie odmówi posłuszeństwa i być może zjem tyle, że wartość tego przekroczy z 10 razy wynagrodzenie, które przysługiwać mi będzie za wykonanie tej misji. Oczywiście, to, że uważam Kiarę za równorzędną partnerkę, nie zasługującą na specjalne względy, ma po prostu pomóc nam w wykonaniu tej misji. Oczywiście moja życzliwość do niej jest ciągle przy tym zachowana. Niemniej jednak ... zbyt gruby brzuch może mi w tym przeszkadzać, bo będę się wolniej poruszał, jeśli w ogóle będę się poruszał. No, ale to się teraz nie liczy! Trzeba się nażreć! Cóż za pokrętna logika ...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1104-iwaru-yosa


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 78
Dołączył/a : 07/01/2016

PisanieTemat: Re: Wioska   11.06.16 18:43

//Skończę tą misję jak coś Iw//
Czułam się już lepiej, więc na pytanie Iwaru jedynie potaknęłam głową. Nie byłam małą dziewczynką, by musiał mnie prowadzić za ręce. Ruszyłam więc żwawym krokiem po jedzenie. Dziwiło mnie jednak, że do tej pory nie widziałam żadnej wróżki w okolicy... Trzeba będzie się za nimi zakręcić, może one mi pomogą? W końcu tutaj chodzi o dzieci, a nie jakiś przestępców. Musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, by ich odnaleźć. Kurde, zaczynam gadać jakbym była jakimś bohaterem... Tymczasem, gdy ujrzałam jedzenie odczułam brak cukru we krwi. Zaczęłam zastanawiać się co by tu wybrać, więc popatrzyłam na chłopaka. Ten sobie nie żałował, ale ja wolałam jednak się ograniczyć. Nie przybyliśmy tutaj się obżerać, ale pomóc tym ludziom w potrzebie. Wybrałam więc to czego złotooki się nie dotknął czyli rybę. W przeciwieństwie do towarzysza udałam się po niego i poczekałam aż mi nałożą. Nie chciałam za dużo ani za mało, więc mogłam mieć wpływ na to ile dostanę, chyba. Gdy już jedzenie było na talerzu, usiadłam koło Lamy. Jak mniemałam były sztućce, więc powoli zaczęłam konsumować delektując się chwilą. Otoczenie jak i jedzenie były drogie, niezbyt kojarzące mi się z problemami, biedą. Jednak co im dało to bogactwo, gdy tyle dzieci zniknęło? Jadłam powoli, uważając, by się nie ubrudzić. Gdy skończę wcinać poczekam na Iwaru, chyba, że on pierwszy na mnie poczeka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Tytuł : Portret Lamia Scale
Liczba postów : 308
Dołączył/a : 15/08/2015

PisanieTemat: Re: Wioska   12.06.16 21:24

No i jednak nie udało mi się zmieścić wszystkiego co sobie zaplanowałem. Po prawdzie zjadłem tylko Lasagnę i połowę Spaghetti. Nie było mowy o tym, żebym zjadł coś więcej. Mój brzuch był bardzo szczupły i nie mieścił dużej ilości pożywienia na raz. Chociaż oczywiście moja dieta wymagała odpowiedniego porcjowania. W tej jednej chwili jednak o tym zwyczajnie zapomniałem, ale myślę, że mój żołądek sam to wszystko uregulował. Jednak jedzenie tak pyszne jak to nie może się zmarnować. Wyciągam z kieszeni więc pewien przedmiot. Skarpetkę. Dostałem ją od kogoś, nawet nie pamiętam. Nie jest to bynajmniej jakaś zwyczajna skarpetka, a skarpetka magiczna. Może pomieścić w sobie różne przedmioty. Zatem zamawiam pieczonego kurczaka i zamiast go jeść, po prostu wkładam go do tej skarpetki.
- Tutaj będzie bezpieczny! - mówię chowając skarpetkę z zawartością na powrót do kieszeni. Tym sposobem robię po prostu zapasy na dalszą podróż. Ale tak na prawdę pragnę jak najmocniej ograbić tutejszą spiżarnię, bowiem nie mogę oprzeć się temu całemu bogactwu! Daję nogi na brzuch i masuję się po brzuchu, trawiąc to co zjadłem. Oczywiście tyłek mam na krzesełku, a nogi w górze. Więc wyglądam jak taka łódeczka. Jednakowoż żadem maszt mi jeszcze nie stoi. Zastanawiam się ile jeszcze Kiara może jeść. Czyżby była tak głodna? A może po prostu jest w ciąży? Z tego co kojarzę, w nocy do niczego nie doszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1104-iwaru-yosa


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 78
Dołączył/a : 07/01/2016

PisanieTemat: Re: Wioska   13.06.16 20:02

Rozkoszowałam się jedzeniem powoli, dbając by każdy kęs był tak samo smaczny jak poprzedni. Kątem oka obserwowałam Iwaru, ale to nie był za dobry pomysł. Chłopak nie dość, że zjadł półtorej porcji, to jeszcze zamówił kurczaka. Postanowiłam jednak szybciej zjeść to i go ochrzanić za zachowanie. W sumie już się tak targował przy przewoźniku albo burmistrzu. Chyba jednak nie dam rady go ogarnąć, moze chociaż uspokoję. Przeżuwałam już ostatni kęs, kiedy on nagle wyjął skarpetę na stół. Ni z tego ni z owego wpakował kurczaka do niej, a jeszcze na dodatek skomentował, że będzie tam bezpieczny. A ja myślałam, że ze swoim gadaniem do wróżek jestem dziwna, ale on i bez tego bije mnie na głowę. Tak się kończą wspólne misje z randomami z gildii... Ale może być gorzej, bo w koncu istnieją tutaj jacyś sadyści, a mi sie trafił tylko chciwy Iwaru. Zapomiałam o połknięciu, wiec wyszło na to, ze przyglądałam sie temu zajściu. Nawet zdążył usiąść nogami do góry i sie bujać. To nieco za duzo. Wstałam, połknęłam i podeszłam do chłopaka.
- Weź zdejmij te nogi na dol, jesteśmy w jadalni wiec zachowuj się jeszcze troche. Pewnie zaraz pójdziemy do pokoju i wtedy bedziesz mógł robić co robisz, ale teraz proszę przystopuj.
Powiedziałam i znow wycofałam sie na swoje poprzednie miejsce penetrując go wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska   15.06.16 23:47

Wychodzenie na misję z randomami z gildii kończy się tak samo, jak wchodzenie na rankeda solo będąc w brązie, silverze lub platynie - dzieją się rzeczy niestworzone, do których nawet Bóg się nie chce przyznawać. Tak samo teraz. Iwaru znowu się bawi skarpetą. Dobrze, że Kiara nie uczestniczyła w Wielkich Igrzyskach Magicznych, wtedy by po prostu dostała zawału na widok skarpety zakładanej na głowę. Tak... Potwierdzone przez Revy info. Revy podaje tylko sprawdzone informacje.
W międzyczasie jak jedli, mogli zauważyć jak taka przeciętna kelnerka przynosi im po szklance wody, a zaraz po tym donosi dużą, dwulitrową butlę w razie jakby było trzeba więcej. Udało jej się przy okazji zapobiec nieszczęśliwemu wypadkowi kiedy to Iwaru się przechylił na krześle na tyle, że to prawie poleciało w dół. Tak to jest, kiedy się udaje łódź... chyba podwodną.
Zaraz przyszła kobieta
w lekkim, dość niepodobnym do tutejszego stylu. Ukłoniła się nieznacznie i delikatnie uśmiechnęła.
- Witajcie ponownie - powiedziała głosem znanym z budzika. - Za moment do was przyjdzie burmistrz, jak wam smakowało jedzenie? - zapytała z tą pewną troską, którą dało się niemal od pierwszych słów z budzika. - Liczę na to, że napełnienie żołądków wam wiele dało i czujecie się o wiele lepiej - rzuciła po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Tytuł : Portret Lamia Scale
Liczba postów : 308
Dołączył/a : 15/08/2015

PisanieTemat: Re: Wioska   16.06.16 18:27

Biorę szklankę z wodą i wypijam go. W sumie brakowało mi czegoś takiego do posiłku. Okropnie zaschło mi w gardle, ale nie ulega wątpliwości, że pewnie po tym będzie mi się chciało okropnie sikać.
- Dobrze - odpowiadam na wieść, że zaraz przyjdzie tutaj burmistrz. W sumie osoba, która przyszła też jest niczego sobie - Gdy już rozwiążemy tą sprawę, to czy umówi się Pani ze mną na randkę?
Pytam, puszczając recepcjonistce oczko. W sumie obecność Kiary trochę mnie podnieciła i spowodowała, że chyba jednak bym się z jakąś dziewczyną umówił, a ta ... no, ona była całkiem, całkiem niezła. Kiara pewnie nie będzie mieć nic przeciwko. W końcu spaliśmy razem i do niczego nie doszło, więc to chyba coś znaczy, nie? No i nagle wpadł mi do głowy pewien szatański plan. Zrobię pewien dowcip, który mam nadzieję zapadnie wszystkim w pamięć i na stare lata wszyscy będziemy się śmiać z tego numeru, a na chwilę obecną może rozluźni trochę atmosferę. Biorę więc butlę, przyniesioną przez kelnerkę i swoją szklankę, którą zdążyłem już jakiś czas temu opróżnić. Dolewam sobie wody i popijając przemawiam do recepcjonistki.
- Wie ...
Kolejny łyk. W sumie mam zamiar upijać trochę między kolejnymi słowami, więc trochę to potrwa zanim sklecę całą wypowiedź. Mam nadzieję, że kobieta poczeka do tego czasu.
- Pani ...
Kolejny łyk.
- Że ...
I jeszcze jeden.
- Potrafię ...
W kubku mam już tylko połowę tego co miałem zaraz po ponownym dopełnieniu, więc postanawiam szybciej dokończyć swoją wypowiedź i nie owijać w bawełnę.
- Sprawić, że każda dziewczyna będzie mokra?!
Wykrzykując tą frazę, obracam się w kierunku Kiary, robiąc przy okazji wymach ręką. Cała zawartość trzymanej przeze mnie szklanki *chlust* na Kiarę! Kiara została w pewnym specyficznym sensie po prostu przeze mnie olana. Najbardziej ucierpiała jej twarz, ale woda zaczęła też spływać na dół, zatrzymując się głównie na dekolcie dziewczyny.
- Hahahahahhahaah!
Wybucham głośnym śmiechem, potęgując efekt mojego CUDOWNEGO dowcipu.

( ͡° ͜ʖ ͡°)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1104-iwaru-yosa


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 78
Dołączył/a : 07/01/2016

PisanieTemat: Re: Wioska   21.06.16 14:17

Zachowanie Iwaru przerosło moje najśmielsze oczekiwania, oczywiście w negatywnym znaczeniu. Podrywanie, jak podrywanie, ale nie powinien w czasie misji i w mojej obecności zarywać do innej! Jednak później dopuścił się gorszych czynów, przez które prawdopodobnie tak na 100% dostanie w twarz. Gdy mnie oblał spurpurowiałam na twarzy, a po chwili wstałam powoli. Z przerażającym uśmiechem na ustach zbliżyłam się do chłopaka i uderzę go z całej siły z liścia w twarz. Mówiąc szczerze jestem silna, ale nie obchodził mnie już on. Z fochem wyszłam już i udałam się w swoją stronę.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska   23.06.16 16:29

Nie dało się ukryć, Iwaru zachowywał się dziecinnie. To stwierdziła kobieta i wychodząca Kiara. Nie dało się podważyć tej opinii. Sekretarka wyglądała na całkiem zmieszaną i wstrząśniętą, próbowała jeszcze jakoś zatrzymać wychodzącą dziewczynę, jednak ostatecznie stwierdziła, że chyba lepiej tego nie robić. Zdenerwuje ją jeszcze bardziej i co z tego wyjdzie? Coś gorszego niż mokre kawały Iwaru.
- Nie powinien pan tego raczej robić... - stwierdziła z tym niesamowitym zażenowaniem wypisanym na twarzy i wyrażonym między słowami.
- Co tu się stało, czemu ta dziewczyna wyszła bez słowa? - zapytał wchodzący właśnie do jadalni burmistrz. Podpierał się swoją laską z diamencikiem* i zaraz po tym delikatnie poprawił swoją zarośniętą brodę. Delikatny zarost nie przeszkadzał mu aż za bardzo nawet, jeśli był całkiem siwy.
- Mniejsza z tym. Co wyszło z analizy dokumentów? Jakieś wnioski, spostrzeżenia, cokolwiek? - stanowczo zmienił temat, mrużąc oczy ze zdenerwowania.

* - nie jestem pewna jaki był imidż burmistrza a nie mam czasu by się wracać postami wyżej... więc jak nie będzie się zgadzała moja wizja z wizją Takeru to przepraszam z góry.

Oczywiście z racji, że Kiara opuszcza fabułę poziom jej podniesiony. Jak coś to odpisy będą wolno, może uda mi się przyspieszyć tempo ok 30. lipca... dopiero.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Tytuł : Portret Lamia Scale
Liczba postów : 308
Dołączył/a : 15/08/2015

PisanieTemat: Re: Wioska   24.06.16 20:51

No i zrobiłem chyba największą głupotę w swoim życiu. Kiara uciekła zapewne obrażona. Jeszcze chwilę temu ten kawał wydawał mi się nadzwyczaj zabawny. Następnie dostałem w twarz. Cholera! To boli! Niemniej jednak nie chciało mi się za nią gonić. Jeśli się wycofała to nawet i lepiej. Nie będę musiał bać się o jej życie i będę mógł na maksa skupić się na misji. No właśnie, misja. Muszę zdać raport burmistrzowi, bo właśnie o to pyta. Tylko, że ja za cholerę nie wiem co mu powiedzieć!
- Przepraszam - mówię - Ja przeanalizowałem swoją część, jednak dziewczyna, która uciekła ... no uciekła i to właśnie ona przeanalizowała swoją połowę. Zatem mam jakąś wiedzę tylko na temat połowy materiału ...
Drapię się po głowie, stwierdzając, że kartki gdzieś mi się zagubiły. Czerwony jak burak postanawiam poprosić:
- Czy mógłbym poprosić o jeszcze jeden egzemplarz tych dokumentów? I ewentualnie okulary do szybkiego czytania jeśli gdzieś jakieś macie.
Przyglądam się twarzy burmistrza. Pewnie wyrażała coś w stylu zdenerwowania czy złości. Kiara bowiem wykazała się całkowitym brakiem profesjonalizmu. Najpierw mówiła, że chce pomóc tym dzieciom, a teraz zwyczajnie uciekła. Ja zresztą też się nie popisałem. To moja wina, że jej nie ma! Muszę ją później złapać w gildii i przeprosić za swoje zachowanie. Jednak teraz nie pozostaje mi nic innego jak konfrontacja z burmistrzem.
- Porywają dzieci w określonym przedziale wiekowym. Z tego co udało mi się ustalić na podstawie mojej części, to porwanie ma miejsce na jakiejś polanie otoczonej zapewne jakąś barierą. Na początku chciałbym zbadać to miejsce. Nie jestem w stanie ustalić wzoru zgodnie z którym dzieci są porywane, jednak warto udać się na miejsce zbrodni i spróbować zniszczyć tą barierę.
Oczywiście, jeśli to była magiczna bariera, to moja magia powinna móc ją spalić. To chciałem wypróbować. Może uda mi się to wypalić? Może naszym oczom ukaże się wtedy jakieś więzienie czy inny budynek ukryty za barierą niewidzialności? To bardzo prawdopodobne. Znam się trochę na magii i to pierwsze co przychodzi mi do głowy. Jeśli jednak nie uda się zniszczyć tej bariery, to mam awaryjny plan. Trzeba po prostu wystawić jakiegoś dzieciaka. Niech gra rolę przynęty. Ja się zaczaję w pobliżu i go ochronię. Niemniej jednak na razie nie chcę o tym wspominać burmistrzowi, bo może się wkurzyć.
- Możemy iść? - pytam, ponaglając. Chcę obejrzeć miejsce zbrodni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1104-iwaru-yosa


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska   28.06.16 16:11

- Eun, możesz wracać do pracy - powiedział burmistrz do sekretarki a ta ukłoniła się głęboko i opuściła pomieszczenie dość lekkim krokiem. Mężczyzna zaś oparł się o laskę obiema rękoma. Westchnął ciężko na powiadomienie, że ten zna jedynie połowę materiałów przedstawionych wcześniej. I do tego jeszcze że chyba się zgubiły jego materiały "badawcze". Nie był z tego zadowolony, oj nie.
- Nie, nie mamy okularów szybkiego czytania. Poza tym, nie zapewniamy sprzętu do wykonania pracy - wyjaśnił nieco gburowato i podle. Zmrużył oczy, zirytował się. Pokazał tym samym jednak to, że wymaga pewnego profesjonalizmu. - Mogę jedynie dać materiały, których panu brakuje oraz zaprowadzić do miejsca zdarzenia. Poproszę Giheia Toyotę o spotkanie w tamtym miejscu jeśli sobie tego życzysz - mówił tym wywyższającym się wręcz tonem. Zaczął się przez chwilę zastanawiać, którą część materiałów czytał Iwaru. Tę z informacjami na temat pozostałej części dzieciaków czy na temat tego całego Rikimaru, od którego wszystko się tak naprawdę zaczęło?
- Więc decyduj czy najpierw sprawdzić znowu te dokumenty czy od razu sprawdzić to miejsce zdarzenia.



Ze względu na opuszczenie misji przez Kiarę oraz następujące wraz z tym podniesienie poziomu trudności misji, możesz korzystać z aktualnej, pełnej puli MM, tj. 12150MM.
Możesz w dowolnej chwili zrobić z/t do Leśnej Polany.

Przepraszam z góry za słabego posta, nie dam rady pisać lepszych jakościowo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Tytuł : Portret Lamia Scale
Liczba postów : 308
Dołączył/a : 15/08/2015

PisanieTemat: Re: Wioska   30.06.16 19:34

Strasznie słabo to wyszło. Rzeczywiście wykazaliśmy się brakiem profesjonalizmu. Jednak misja ciągle trwała i musiałem wytężać umysł, by sam rozwikłać tą jakże trudną zagadkę. Zależało mi na trzech rzeczach, a właściwie czterech. Po pierwsze, na pieniądzach i doświadczeniu, które zdobędę, gdy już tą misję wykonam. Po drugie, na dzieciach oczywiście. Nie może być tak, że ktoś bezkarnie je porywa i nikt z tym nic nie może zrobić. Ja mogę. Po trzecie, na tym, żeby sławić imię mojej gildii. Wielki Mag z Lamia Scale ocalił dzieci! Chwała Gildii za to, że go wyszkoliła! Po czwarte, na własnym honorze, własnym dobrym imieniu, na własnej sławie i po to, żeby utrzeć nosa temu kolesiowi, burmistrzowi, który we mnie wątpił. Jak on śmie we mnie wątpić?
- Zacznijmy więc od zbadania miejsca zbrodni.
To będzie łatwiejsze. Papiery przejrzę później, kiedy na dworze będzie już ciemno. Może to coś pomoże? Zobaczymy. Chociaż i tak pewnie poświęcę na to dwie noce, bo tych dokumentów jest strasznie dużo, a wypadałoby je przeczytać drugi raz, bo za pierwszym mało co zrozumiałem. Co najwyżej wiek i to, że jest jakaś polana i jakieś lustro czy tafla czy coś takiego.
- Nawiasem mówiąc ... przypomniałem sobie, gdzie koleżanka zostawiła te papiery, więc dodatkowe odbitki nie będą konieczne. Później je przejrzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1104-iwaru-yosa


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska   04.07.16 18:28

Mężczyzna więc westchnął, spojrzał na Iwaru tym uważnym wzrokiem. Skoro tak zdecydował... Zmieniając na moment temat, warto chyba wspomnieć o systemie wartości. Dla niektórych jest to dokładnie ten zaprezentowany dla Iwaru, dla innych zupełnie odwrotny, czyli najpierw honor własny, potem honor gildii, potem cel misji a dopiero na koniec pieniądze. Inni zupełnie inaczej, przemieszane. Na przykład cel, potem honor gildii, potem własny, potem zapłata. Ale to chyba nie jest odpowiedni temat do dyskusji bo każdy ma inne zdanie.
Mężczyzna stuknął laską o ziemię.
- A więc ustalone, drogi panie. Powiadomię pana Toyotę o spotkaniu, pana prosiłbym już się tam udać. Las jest na północ z naszej wioski, tam wystarczy iść cały czas ścieżką, bardzo często jest używana przez naszych mieszkańców lubujących się w owocach leśnych - wyjaśnił pokrótce żeby zaraz opuścić miejsce.



Zapraszam do wspomnianego wyżej tematu, nie będę podsyłała znowu linka, masz go wyżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wioska   

Powrót do góry Go down
 
Wioska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 Similar topics
-
» Nawiedzona wioska
» Nieistniejąca Wioska
» Wioska Dethew
» Wioska Nayashe
» Wioska Nugutsu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Równina Fiore-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie